UDOSTĘPNIJ

Kobiety, które zostały napadnięte i pocięte szkłem w Katowicach, postanowiły na własną rękę rozpocząć poszukiwania sprawcy. Policja prowadziła śledztwo już ponad miesiąc, im udało się znaleźć napastnika w jeden dzień.

– Około godz. 3 w nocy czekaliśmy na przystanku przy Supersamie na autobus. Byłyśmy z dwiema koleżankami i dwoma kolegami. Podeszło do nas trzech mężczyzn. Jeden poprosił kolegę o zapalniczkę. Dostał ogień, ale nie odszedł. Zaczął z nami rozmawiać. Był pijany. W jednej ręce miał kebab, w drugiej butelkę z piwem – relacjonowała zdarzenia, które miały miejsce w nocy z 31 marca na 1 kwietnia w Katowicach jedna z ofiar. Spotkanie z tajemniczym mężczyzną okazało się naprawdę tragiczne w skutkach.

– W pewnym momencie objął moją koleżankę i powiedział coś w rodzaju: ty pójdziesz ze mną. Wtedy jeden z moich kolegów zainterweniował. Tamten rzucił w niego kebabem, a potem go uderzył. Chciałyśmy coś zrobić, rozdzielić ich i wtedy ten sam mężczyzna, który zaczepiał moją koleżankę, robił butelkę na chodniku, a potem pociął nam twarz. Uderzył najpierw koleżankę i ona krzyknęła. Ja się obróciłam i wtedy dostałam. Mnie zranił w policzek, koleżankę w brodę. Napastnicy uciekli – opisywała dalej dziewczyna. Wraz z koleżanką opublikowały w internecie zdjęcia swojej pociętej skóry i poprosiły o pomoc innych użytkowników portalu społecznościowego.

Dzięki zasięgowi Facebooka sprawca został odnaleziony już po jednym dniu. Policji jego szukanie zajmowało już prawie 2 miesiące. Jak się okazało, napastnik znajdował się już od jakiegoś czasu w areszcie w związku z innym przestępstwem. Dysponujące nagraniami z tamtej nocy służby nie skojarzyły go jednak z atakiem. Najważniejsze jest, że teraz wreszcie poniesie zasłużoną karę.

Fot. Facebook
Fot. Facebook

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również