UDOSTĘPNIJ

Te doniesienia wywołają w Polsce prawdziwą burzę. Właśnie wyszły na jaw fakty dotyczące działań znanych lewicowych publicystów. Zaangażowani w Czarny Protest, akcję #metoo, a także promowanie feminizmu dopuścili się ohydnych praktyk wobec kobiet – w grę wchodzi pobicie, a nawet gwałt.

Afera dotyczy dwóch publicystów związanych z lewicą. Pierwszym z nich jest znany w sferach Gazety Wyborczej dziennikarz, Michał Wybieralski. Ten piastuje funkcję redaktora naczelnego „Gazety Stołecznej”, która jest dodatkiem do wydawanej w Warszawie „Gazety Wyborczej”. Skandaliczne zachowania redaktora ujawniły kobiety związane z Codziennikiem Feministycznym. Okazuje się, że pod płaszczykiem człowieka postępowego kryje się lubieżnik i erotoman.

Jak ujawniły kobiety, w pracy Wybieralski ma zachowywać się w szokujący sposób. Do współpracownic miał mówić, że „chciałby wsadzić im język w cipkę” lub prosił by „pomacały go po jajkach”. Na oburzenie kobiet odpowiadał, że „jest hedonistą i wyznaje politykę szczerości”. Jedna z ofiar jego seksualnych zaczepek skończyła z roztrzaskaną ręką. Kiedy mu się przeciwstawiła, po prostu ją pobił.

– Powiedziałam, że ma się odczepić, dać mi spokój i zniknąć. Wówczas z szaleństwem w oczach z całej siły przywalił mi głową w nos. Na szczęście w jego nasadę. Gdyby wycelował kilka centymetrów niżej, nos byłby złamany. Tłumaczył potem, że celował w czoło, a dostałam w nos tylko dlatego, że był pijany i nie trafił. Było to w knajpie, wśród ludzi. Zareagował jedynie zaprzyjaźniony barman i pana redaktora wyprosił – ujawniła ofiara.

ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda Hollywood oskarżona o… pedofilski gwałt

Na protestach aktywista, w redakcji koszmar

Kolejnym z „chłopców lewicy”, jak pogardliwie nazywają mężczyzn autorki demaskatorskiego artykułu, jest wysoko postawiony dziennikarz „Krytyki politycznej”. Ten ma bogate życie seksualne, nie tylko ze swoją żoną. Mężczyzna dopuszczać się ma macania innych kobiet nawet w jej obecności. Jak podkreślają kobiety, z jego zalotów ubaw mieliby nawet prawicowcy.

– Pewien czołowy lewicowy publicysta, który z upodobaniem robi sobie selfie na kobiecych demonstracjach, a na Czarnym Proteście przygotowywał nawet kanapki dla uczestniczek, jest znany z licznych przypadków napastowania seksualnego, przekraczania granic, obłapiania, chamskich, słownych zaczepek, które być może jego prawicowi koledzy uznaliby za końskie zaloty. Dla nas to molestowanie – czytamy o publicyście.

ZOBACZ TAKŻE: Znany aktor oskarżony o gwałt! Ale odpowiedział jak nikt inny

Chciała stopować z seksem, czekał ją gwałt

Jak wspomina jedna z ofiar publicysty, spędziła z nim wieczór. Choć atmosfera była miła, oboje się poważnie napili i znaleźli w domu kobiety. Zanim ta się obejrzała, dziennikarz już na niej leżał. Choć nie chciała uprawiać seksu, ten ją po prostu zgwałcił. Według jej relacji publicysta „nie mógł się opanować”.

– Po wieczorze spędzonym z czołowym lewicowym publicystą, mimo jego kiepskiego stylu podrywu i zachowania, nieopatrznie skończyliśmy u mnie w domu. Po zamknięciu drzwi jego ton zmienił się nie do poznania, ponieważ byliśmy pijani i zmęczeni, poprosiłam, żebyśmy poczekali z seksem. Niestety, nie mógł się opanować. Zostałam zgwałcona. Okazałam niechęć i wielokrotnie prosiłam, by przestałwspomina smutno ofiara.

źródło: se.pl

Szokujące przypadki mężczyzn zgwałconych przez kobiety [ZDJĘCIA]


Gdzie kobiety zarabiają więcej w porównaniu z facetami: w Polsce czy w Niemczech? TOTALNE zaskoczenie!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również