UDOSTĘPNIJ

To już standard, że na polski rynek trafiają gorsze produkty niż te którymi raczą się konsumenci na Zachodzie. Tym razem internauci przyjrzeli się znanym ciasteczkom Leibniz, które reklamowane są jako maślane. Problem polega na tym, że te na polskim rynku z masłem mają niewiele wspólnego. 

Internauci od dłuższego czasu uważnie przyglądają się zachodnim towarom, które trafiają na polski rynek. Tym razem wzięto na celownik znane herbatniki Leibniz. Okazuje się, że Niemcy mogą delektować się masełkiem, podczas gdy dla Polaków przeznaczono tłuszcz.

W niemieckim składzie produktu znajdziemy masło, zaś w polskim… niezdrowy olej palmowy. Niemcy mogą liczyć na 12 procent masła, a Polacy na olej palmowy i… 5 procent masła. Internauci są wręcz zbulwersowani.

Co na to producent? Twierdzi, że „dostosowuje swoją ofertę do specyfiki i oczekiwań konsumenta”. Czy to oznacza, że polskiemu konsumentowi można wcisnąć niezdrowe składniki? Firma Bahlsen Polska zdecydowanie nie popisała się swoim oświadczeniem, mimo iż twierdzi, że kieruje się chęcią zaoferowania możliwie najbardziej korzystnej oferty dla polskiego konsumenta.

– Mając powyższe na uwadze, firma Bahlsen kierując się chęcią zaoferowania możliwie najbardziej korzystnej oferty dla polskiego konsumenta zdecydowała się zróżnicować recepturę produktu Leibniz herbatniki maślane względem tej oferowanej m.in. na rynku niemieckim. W związku z tym herbatniki maślane Leibniz oferowane są w Polsce w niższej rekomendowanej cenie detalicznej niż w Niemczech. Mając powyższe na uwadze, firma Bahlsen kierując się chęcią zaoferowania możliwie najbardziej korzystnej oferty dla polskiego konsumenta zdecydowała się zróżnicować recepturę produktu Leibniz herbatniki maślane względem tej oferowanej m.in. na rynku niemieckim. W związku z tym herbatniki maślane Leibniz oferowane są w Polsce w niższej rekomendowanej cenie detalicznej niż w Niemczech – czytamy w oświadczeniu Bahlsen Polska.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również