UDOSTĘPNIJ
Foto: fakt.pl

18 letnia Anna wraz ze swoim kolegami zatrzymana została podczas kontroli drogowej przez dwóch policjantów. Po ich przeszukaniu w torebce dziewczyny znaleźli leki na receptę – pod tym pretekstem zatrzymali ją, a jej towarzyszom kazali odjechać. To, co działo się potem z nastolatką, jest niepojęte!

Gdy Anna została już z nimi sam na sam, kazali jej się rozebrać, „aby sprawdzić czy nie chowa nigdzie narkotyków”. Jak podaje „New York Post” mężczyźni zakuli ją w kajdanki, po czym zagrozili, że jeżeli nie zgodzi się na seks – trafi na komisariat.

Dziewczyna nie chciała pójść na to ustępstwo, ale cwani policjanci nieobruszeni tą postawą zgwałcili ją, po czym zostawili samą skazaną na pastwę losu.

Jeden z kolegów wrócił się po Annę

Dziewczynę znalazł dopiero jeden z jej kolegów, który wrócił się po nią, gdy wcześniej sprawdził na komisariacie, że wcale jej tam nie ma – a policjanci ich okłamali. Chłopak twierdził, że zrobił to ponieważ zachowanie detektywów wydało mu się bardzo podejrzane. Jak się okazało – słusznie.

Policjanci wyparli się wszystkiego. Stwierdzili, że do stosunku doszło, ale za zgodą Anny. Jakby tego było mało, próbowali również obnażyć dziewczynę, publikując jej wyzywające fotografie na portalach społecznościowych. Anne postanowiła wtedy zrezygnować z anonimowości i opowiedzieć o wszystkim prasie. Policjanci zostali zawieszeni w służbie na czas wyjaśnienia sprawy.

Foto: fakt.pl
Foto: fakt.pl
Foto: fakt.pl

Źródło: fakt.pl

Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

Największe seksskandale show-biznesu

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również