UDOSTĘPNIJ

Sukces proliferskich świrów. Rząd, pod kierunkiem wicepremiera Glińskiego, zdecydował, że antykoncepcja awaryjna będzie tylko na receptę.

Oznacza to, że tzw. tabletka „dzień po”, która w Unii Europejskiej jest powszechnie dostępna, w Kaczystanie będzie przepisywana przez lekarza. Praktycznie uniemożliwi to kobietom korzystanie z niej.

Z czasem będzie w ogóle niedostępna. Wielu lekarzy będzie odmawiało wydania recepty. Nawet niekoniecznie z powodu klauzuli sumienia.

Podziemie aborcyjne nie będzie chciało tracić potencjalnych klientek. Piekło kobiet otwiera podwoje. Coraz szerzej.

 
 

5 KOMENTARZY

  1. Zazwyczaj uważam ją za skończoną idiotkę, ale tutaj ma rację. To co odpierdalają działacze katoliccy to jakaś pomyłka.

  2. Minister Zdrowia (wbrew wszystkim lekarzom) ciągle myśli, że to pigułka poronna.
    Serio, komu ona robi krzywdę, że tak się starają o zakazanie jej użycia?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ