UDOSTĘPNIJ

Gwałt- zbrodnia, która w kręgu kultury indoeuropejskiej przez wieki karana była zazwyczaj kastracją, banicją, bądź śmiercią. Obecnie na gruncie polskiego prawa karnego, gwałt nie ma nawet statusu zbrodni. Jest tylko występkiem. Rocznie ofiarami tego ohydnego czynu padają miliony kobiet i dzieci.

Ekonomiczne koszty pojedynczego zgwałcenia, amerykańscy socjologowie szacują na 87 000 dolarów, przy czym koszty bezpośrednie (korzystanie z pomocy lekarskiej, wizyty u psychologa) wycenia się na 5100 dolarów, a resztę stanowią koszty pośrednie (absencja lub utrata pracy, pogorszenie jakości życia).

Pewnych strat nie da się jednak w żaden sposób przeliczyć na pieniądze.
Przestępstwo którego ofiarą pada nie tylko ciało ofiary, ale również jej cześć, cnota i godność jest najbardziej obrzydliwym czynem jakiego dopuścić się może człowiek w stosunku do innej istoty żywej. Zwłaszcza tej którą winniśmy się opiekować i którą winniśmy chronić- nawet z narażeniem własnego życia.
Najtragiczniejsze jest jednak to, że ofiarą gwałtu pada nie tylko jednostka na której tego obrzydliwego czynu dokonano, ale również jej otoczenie- rodzina i bliscy, członkowie wspólnoty do której dana osoba należy.

Z tego względu gwałt przez wieki traktowany był nie tylko jako forma spełnienia swoich wyuzdanych żądz, ale również narzędzie terroru służące do niszczenia wrogich społeczności.
Po dziś dzień gwałt jako sposób prowadzenia działań zbrojnych jest wykorzystywany przez przedstawicieli wielu plemion arabskich, murzyńskich i azjatyckich. W ogniu palonych wiosek, w zaułkach skąpanych w mroku, a czasem nawet na środku rynku wielkiego miasta w otoczeniu tysięcy świadków, toną łzy milionów kobiet.

Gwałty popełniane są na całym świecie- przede wszystkim w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji. Ostatnimi czasy jednak do czołówki państw o najwyższym wskaźniku zgwałceń na 100.000 mieszkańców wdarły się kraje europejskie dotychczas kojarzone przede wszystkim z dostatkiem i bezpieczeństwem.

Szacuje się, że w samej Szwecji- najbardziej postępowym i tolerancyjnym kraju świata- rocznie gwałci się około 7000 kobiet. W przeliczeniu na mieszkańca okazuje się, że Szwedzi ustępują tylko mieszkańcom RPA. Zważywszy jednak na lawinowy wzrost odnotowanych przestępstw na tle seksualnym a w szczególności gwałtów, ojczyzna wikingów niebawem zdeklasuje kraj narodzin Nelsona Mandeli.
W niechlubnym rankingu „największego odsetka gwałtów w przeliczeniu na 100.000 mieszkańców” oprócz Szwecji, w Europie prym wiodą takie kraje jak Niemcy (w ciągu zaledwie jednego miesiąca zgłoszono ponad 5 tys. gwałtów), Francja (od 1980 roku zarejestrowano tu ponad 3,7 mln przypadków przemocy seksualnej). czy Wielka Brytania (85 tys. kobiet w skali rocznej co w przeliczeniu oznacza, że gwałtowi ulega co piąta Brytyjka).

Oprócz wysokiego wskaźnika gwałtów, wspólnej, europejskiej tożsamości, religii i zaszłości historycznych ww. wymienione kraje łączy coś jeszcze: polityka otwartych drzwi w stosunku do imigrantów spoza Europy.
Nie ma wątpliwości, że olbrzymi odsetek gwałtów popełnianych przez imigrantów z krajów arabskich i afrykańskich na białych europejkach jest przejawem nie tylko niewyżycia seksualnego i nieumiejętności kontrolowania atawistycznych instynktów, ale również wrogości cywilizacyjnej.

Na tle „postępowego Zachodu”, „zacofana, reakcyjna i zaściankowa” Polska ze swoimi ok. 1400 gwałtami rocznie zostaje daleko w tyle za światową czołówką.
Dzięki naszej specyficznej kulturze, zbudowanej na fundamencie sarmackiego (rycerskiego) romantyzmu wymieszanego z kultem maryjnym Polacy od wieków byli uznawani za naród, który w sposób całkowicie bezprecedensowy „miłuje kobiety”. Do dziś z naszej mocno już okrojonej, sarmackiej tradycji zachował się min. typowo szlachecki zwyczaj całowania kobiet w rękę symbolizujący głęboki szacunek okazywany kobiecie.

Dodatkowo Polska jest jednym z ostatnich krajów UE o stosunkowo niskim odsetku imigrantów spoza Europy, którzy według statystyk najczęściej dopuszczają się przestępstw na tle seksualnym.
To wszystko jednak nie sprawia, że problemu przemocy seksualnej w Polsce nie ma.

Upadek tradycyjnych wartości i struktur społecznych, zanik empatii i kult nihilistycznego egotyzmu, apatia wobec zła w naszym otoczeniu, brak fachowego przeszkolenia osób mających za zadanie pomagać ofiarom napastowania seksualnego, szokująco niskie kary za przestępstwa seksualne i szokująco wysoki odsetek umarzania spraw karnych dotyczących min. gwałtów- to wszystko przekłada się na bardzo niską wykrywalność przestępstw seksualnych i wciąż zbyt wysoki wskaźnik przemocy seksualnej, która każdego roku spotyka polskie kobiety.

Patrząc z tej perspektywy pomysł ministra Ziobry dotyczący zaostrzenia kar za przestępstwa na tle seksualnym należy ocenić jako krok w dobrą stronę. Nie ma jednak wątpliwości, że jest to tylko półśrodek, który w żaden sposób nie rozwiązuje problemu. Zważywszy na przepełnienie, nierentowność i brak potencjału resocjalizacyjnego polskich zakładów karnych można przypuszczać, że polskie sądy (tak jak to robiły do tej pory) będą starały się zminimalizować ilość osób skazanych, a także wymiar ich kary.

Warto się więc zastanowić nad gruntowną reformą więziennictwa, która zamiast opłacanych na koszt podatnika ferii w mamrze (które kosztują polskiego podatnika ponad 2,5 mld. zł. rocznie), zafundowałaby kryminalistom zorganizowany system pracy przymusowej- w której ciężar pracy byłby dopasowany do wymiaru przestępstwa- od prac społecznych dla drobnych przestępców po niewolniczą pracę katorżniczą dla zbrodniarzy.
Konieczne jest również ponowne sklasyfikowanie niektórych przestępstw.
Nazywanie jednej z najohydniejszych zbrodni występkiem wydaje się być ponurym żartem polskiego ustawodawcy.
Sprawiedliwość domaga się również powrotu do klasycznego napiętnowania niewątpliwego gwałciciela poprzez kastrację.
Polski ustawodawca, niezależnie od barw partyjnych, już wielokrotnie udowodnił, że jest głuchy na jej wołanie…jak będzie tym razem?

Art. 197

§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

§ 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułChamski tekst Moniki Richardson do chorego dziecka (video)
Następny artykułTVP cenzuruje kabarety śmiejące się z PiS. Usunięto fragment o partii (video)
Patryk Patey

Z ducha, serca i rozumu- narodowiec, polski patriota. „Jestem Polakiem ? więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.”

Zobacz również