UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Loże masońskie i ich wpływ na światową politykę są dla wielu oczywistością. Inni wpisują te hipotezy w kategorię mało wiarygodnych teorii spiskowych.

Kościół katolicki zabrania udziału w lożach masońskich. Nie da się tego jednak w pełni zweryfikować, bo członkostwo w masonerii jest tajne. Dlatego o wielu osobach ze światowej polityki, najwyższych hierarchach Kościoła czy nawet biznesmenach krążą plotki i legendy dotyczące ich działalności w lożach masońskich.

Część z tych historii wydaje się niewiarygodna. Niektórzy latami zaprzeczają, a inni wprost przyznają się do członkostwa w masonerii. Jej działalność często jest uznawana za szczególnie istotną dla całego świata. To właśnie masoni mają sterować całą największą polityką światową.

Pojawiają się też informacje o wielu osobach, że z pewnością do masonerii należeli. Ile w nich jest prawdy? Nie wiadomo. Jednym z najważniejszych polityków XX wieku, który miał należeć do Loży Masońskiej Studholme nr 1591, był Winston Churchil. Przez wiele lat był premierem Wielkiej Brytanii i w tej roli brał udział w konferencji w Jałcie, podczas której ustalono szczegóły dotyczące kształtu Europy po 1945 roku.

Nie on jeden zresztą, bo cała trójka światowych przywódców, także Roosevelt i Stalin mieli należeć do lóż masońskich. Zwolennicy tej tezy twierdzą zatem, że to nie politycy konkretnych państw, ale właśnie masoni podjęli decyzję o wyglądzie Europy po II wojnie światowej.

Wśród polaków należących do masonerii wymienia się nie tylko dawnych polityków jak króla Stanisława Augusta Poniastowskiego, czy Hugona Kołłątaja, ale także współczesnych. Do masonerii mają więc należeć: współzałożyciel PO Andrzej Olechowski, Janusz Palikot, czy wieloletni doradca prezydenta USA Jimmy’ego Cartera Zbigniew Brzeziński.

Źródło: robertbrzoza.pl

11 teorii spiskowych, które naprawdę dają do myślenia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również