UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Official Flickr of Platforma Obywatelska, Aargambit

Sytuacje takie jak ta są doskonałym przykładem na to, że wśród obecnych partii opozycyjnych próżno szukać zgody. Jak dotąd jedynymi ugrupowaniami, którym udawało się dogadywać były Nowoczesna i PO. Te jednak i tak niedawno się poróżniły.

Partie opozycji mają potężny orzech do zgryzienia. Nie sposób bowiem pokonać PiS, kiedy są zjednoczone, a co dopiero, gdy każda działa osobno. Trudno jednak się zjednoczyć, kiedy posłowie opozycji torpedują pomysł innej partii opozycyjnej. Tak jest w przypadku wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności. Platforma chce dymisji obecnego rządu i wstawienia na jego miejsce ekipy Grzegorza Schetyny.

Nie ma jednak na to zgody ze strony posłów ugrupowania Kukiz’15. Deputowania z formacji znanego muzyka nie chcą nawet słyszeć o pomyśle PO. Doskonale zdają sobie sprawę, że przegłosowanie wotum nie jest możliwe, więc debatowanie nad nim to strata czasu i pieniędzy. W przypadku tego drugiego mowa o potężnej kwocie miliona złotych. Tyle bowiem kosztuje dzień pracy Sejmu. Członkowie Kukiz’15 nawołują więc do tego, by zająć się „poważnymi i realnymi sprawami”.

 – Cała ta hucpa, cały ten dzień sejmowy będzie kosztować, nas podatników, milion złotych. Tyle poświęcimy na jałowy spór o tym, czy Kukiz’15 poprze nowego premiera, czy Nowoczesna poprze, czy ktokolwiek poprze nowego premiera Grzegorza Schetynę, czy Beata Szydło straci swoje stanowisko. Wiadomo, co się stanie, rozstrzygnięcie jest oczywistemówi Piotr Apel, poseł Kukiz’15.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również