UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Dziurawe drogi stały się już jednym z symboli Polski. Każdy kierowca choć raz w życiu narzekał na stan polskich tras. W ostatnich latach sytuacja miała się polepszyć – nie tylko zbudowano kilometry nowych odcinków, ale załatano wiele dziur. Niestety, przez jedną decyzję Ministerstwa Finansów koszmar powróci.

Wiadomo już, że budżet na ten rok nie zawiera wystarczających sum na utrzymanie dróg. Odcinki lokalne otrzymały o 300 mln złotych za mało, by być utrzymane w należytym stanie. Jeszcze gorzej jest z drogami krajowymi. Na te zabraknie aż 1,3 mld złotych. Wszystko przez rządowe cięcia wydatków, które z oporem spotykają się nawet w samym rządzie.

Dlaczego są takie braki w funduszach na utrzymanie dróg? Jak tłumaczy Ministerstwo Finansów, kwoty wpisane do budżetu były oparte na analizach kosztów napraw w latach ubiegłych. Resort finansów zapomniał najwyraźniej, że im więcej dróg się zbuduje, tym więcej trzeba potem wyłożyć na ich utrzymanie. Takiej polityki w ministerstwie Mateusza Morawieckiego nie rozumie nawet resort infrastruktury.

– Nie rozumiemy tej decyzji i będziemy się starali przekonać Ministerstwo Finansów do podwyższenia tej kwoty – mówi wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit.

Spór na szczytach władzy trwa i nie wygląda, by miał się szybko zakończyć. Najbardziej w nim są poszkodowani oczywiście polscy kierowcy. Tym zostaje omijanie wszechobecnych dziur lub wydawanie kolejnych pieniędzy na naprawy zawieszenia.

źródło: natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również