UDOSTĘPNIJ

Mimo konfliktu między partią Jarosława Kaczyńskiego a Andrzejem Dudą rząd Beaty Szydło zdecydował się podjąć dialog z prezydentem. Jak powiedział rzecznik rządu, Rafał Bochenek, ekipa Szydło jest gotowa na współpracę z głową państwa. Zastrzegł jednak, że są pewne warunki, które musi spełnić prezydent, by do współpracy w ogóle doszło.

– Jesteśmy otwarci na współpracę z panem prezydentem. Komu jak komu, ale właśnie Prawu i Sprawiedliwości, rządowi pani premier Beaty Szydło, bardzo zależy na przeprowadzeniu tej reformy, dlatego byliśmy tak bardzo zdeterminowani do tego, aby te ustawy przygotować, bo w końcu reforma wymiaru sprawiedliwości jest w Polsce konieczna – oświadczył Bochenek.

Rzecznik podkreślił jednak, że istnieją pewne zagadnienia, którymi rząd jest szczególnie zainteresowany. Jak powiedział, są to „trzy jasno określone cele”. Mowa o zapisach w ustawach, które muszą znaleźć się w prezydenckich reformach sądownictwa, jeśli Duda chce współpracy z rządem Szydło.

Pierwszym warunkiem są zmiany personalne w najważniejszych polskich instytucjach prawnych. Rząd chce, by miejsca sędziów zajęła młodsza kadra. Jak podkreślił Bochenek, chodzi o osoby, które „nie są skażone tym myśleniem lat ’80 czy początku lat ’90” i wykazują się „perspektywicznym myśleniem. Drugim warunkiem rządu jest „wprowadzenie demokratycznej kontroli nad sądami na kształt tej, którą znamy z Europy Zachodniej”. Bochenek nie wytłumaczył jednak, o jakie dokładnie rozwiązania chodzi ekipie Beaty Szydło.

Ostatni postulat rządu to utworzenie w Sądzie Najwyższym izby dyscyplinarnej. Ta ma doprowadzić do tego, że „wreszcie będą wyciągane konsekwencje wobec sędziów, którzy będą dopuszczali się nadużyć, którzy będą popełniali przestępstwa, bo dzisiaj tej odpowiedzialności w tym środowisku nie ma”.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również