UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Wygląda na to, że z planów prezydenta Gdańska dotyczących przyjęcia uchodźców nic nie wyjdzie. Mariusz Błaszczak jednym zdaniem przeciął spekulacje na ten temat.

W zeszłym tygodniu Paweł Abramowicz zadeklarował, że wbrew stanowisku rządu przyjmie on do rządzonego przez siebie miasta uchodźców arabskiego pochodzenia, korzystając z programu „Relaunching Europe Bottom-Up”, w myśl którego to samorządy będą decydowały o relokacji uchodźców. Warto nadmienić, że w związku z tym to właśnie do władz Gdańska spłynęłyby unijne pieniądze za rozlokowanie na swoim terenie imigrantów.

Gdańsk to miasto solidarności i musi to w praktyce udowadniać. Do polityków należy odważne mówienie o rzeczach niełatwych. Należy iść pod prąd. Uważam, że obecny polski rząd w Warszawie z powodów moralnych i zobowiązań europejskich powinien przyjąć uchodźców – mówił Paweł Abramowicz.

Zapędy prezydenta Gdańska natychmiast wyhamował jednak szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Przypomniał on, że w naszym kraju za politykę migracyjną odpowiada rząd, a nie przedstawiciele samorządów. Dlatego, jeśli będzie to potrzebne to rząd zmusi Gdańsk do zmiany decyzji wszelkimi dostępnymi sposobami.

W Polsce nikt nie może stać ponad prawem. Za politykę migracyjną jest odpowiedzialny rząd. To naród w październiku 2015 roku zdecydował o zmianie tej polityki, a więc polityki otwartych drzwi, jaką stosowała koalicja PO i PSL-u, a więc przyjmowania tysięcy muzułmanów do Polski, na politykę uszczelnienia granic zewnętrznych jaką stosuje rząd PiS. Jeżeli prezydent Gdańska tak mówi, to oznacza, że będzie łamał polskie prawo – zapewniał reporterkę Gazety Polskiej Mariusz Błaszczak.

źródło: Gazeta Polska

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również