UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, oskarżył kraje członkowskie Unii Europejskiej o wspieranie organizacji terrorystycznych. To reakcja tureckiego polityka na wiadomość o głosowaniu nad natychmiastowym zamrożeniem negocjacji akcesyjnych na linii Turcja-UE.

Parlament Europejski będzie niebawem głosować nad natychmiastowym zamrożeniem negocjacji akcesyjnych z Turcją. To wynik ostatnich wydarzeń w państwie Erdogana, gdzie coraz radykalniej walczy się z wolnościami obywatelskimi i standardami europejskimi.

Rozwścieczony decyzją wspólnoty europejskiej turecki prezydent nie pozostał dłużny i na konferencji Organizacji Współpracy Islamskiej w Stambule oświadczył, że głosowanie w PE nie będzie miało dla jego kraju żadnego znaczenia. Turcja – jak zapewniał Erdogan – nie ma sobie nic do zarzucenia.

 – Wielokrotnie podkreślaliśmy, że zależy nam na europejskich wartościach bardziej niż niektórym państwom członkowskim, ale nie odczuwamy konkretnego wsparcia ze strony naszych zachodnich przyjaciół. Nie dotrzymali żadnych obietnic – powiedział Erdogan.

Turecki przywódca posunął się o krok dalej i zarzucił krajom wspólnoty europejskiej wspieranie terroryzmu, w tym Partii Pracujących Kurdystanu, która zarówno Turcja, jak i USA oraz Unia Europejska uznaje właśnie za organizację terrorystyczną.

Z jednej strony uznaje się Partii Pracujących Kurdystanu za organizację terrorystyczną, a z drugiej pozwala się jej bojownikom swobodnie chodzić po ulicach Brukseli – powiedział rozwścieczony Erdogan.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


bh, źródło: wp

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również