UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia commons - Adrian Grycuk

Od odejścia Donalda Tuska z Platformy Obywatelskiej minęły już ponad dwa lata. Mogłoby się wydawać, że to wystarczająco dużo czasu na znalezienie nowego lidera, jednak przypadek PO pokazuje, jak trudnym jest to zadaniem.

Wyjazd Tuska do Brukseli rozpoczął serię porażek Platformy. Najpierw Bonisław Komorowski przegrał wybory prezydenckie z mało znanym wówczas Andrzejem Dudą. Później Ewa Kopacz poniosła sromotną klęskę w wyborach parlamentarnych, a partia Jarosława Kaczyńskiego zagwarantowała sobie większość zapewniającą możliwość samodzielnego rządzenia.

Po porażce w wyborach rolę lidera PO przejął Grzegorz Schetyna, który już wcześniej próbował rywalizować o pozycję z Tuskiem. Trudno jednak twierdzić, że jego przywództwo wyszło Platformie na dobre. Nie pomogła nawet głośna zapowiedź „odejścia od lewicowych ideałów”, która miała być odpowiedzią Schetyny na zmieniające się nastroje społeczeństwa. Poparcie PO w sondażach niebezpiecznie zbliża się do symbolicznej granicy 10%. Co więcej, z działań PO niezadowoleni są nie tylko wyborcy ale i sami politycy.

Jak wynika z wypowiedzi polityków PO dla PAP, którzy z oczywistych względów woleli pozostać anonimowi, zawiedzeni postawą Schetyny są zwłaszcza młodzi posłowie tacy jak Sławomir Nitras, Agnieszka Pomaska, Kinga Gajewska-Płochocka, Cezary Tomczyk czy Rafała Trzaskowski.

Posłowie mają żal do Schetyny m. in. za jego działania ws. sejmowego protestu. Uważają, że kryzys należało zakończyć inaczej – bardziej wyraziście i „z przytupem”.

– Zabrakło mi bardziej wyraźnego stanowiska Grzegorza, a przede wszystkim tego, by wyszedł do ludzi stojących przed Sejmem i podziękował im za wsparcie i wytrwałość – tłumaczy PAP jedna z posłanek.

– Ja optowałem za tym, żeby wyjść w Wigilię – najpierw symbolicznie podzielić się opłatkiem z ludźmi przed Sejmem, potem rozjechać się do domów i wrócić w tym tygodniu – mówi były minister Platformy Obywatelskiej.

Należy zaznaczyć, że duża grupa polityków popiera działania Schetyny i uważa, że protest został zakończony w najlepszym możliwym momencie. Na dłuższą metę musi to doprowadzić do wewnątrzpartyjnego konfliktu.

Wewnętrzne sprzeczności są w stanie jeszcze pogorszyć i tak już beznadziejną pozycję Platformy Obywatelskiej. Jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu, to być może Grzegorz Schetyna pożegna się ze swoją dotychczasową pozycją lidera partii. Kto jednak zajmie jego miejsce?

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również