UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Patryk Vega, twórca słynnych filmów z serii Pitbull, może uchodzić za nieprzejednanego twardziela. Nie ma w tym jednak prawdy, co sam udowodnił podczas jednego z udzielonych wywiadów. Podczas tego szczerze powiedział o swojej trudnej przeszłości i uzależnieniu od alkoholizmu.

Jak mówi Vega, wszystko zaczęło się jeszcze w podstawówce. Wówczas zaczął słuchać satanistycznej muzyki, niedługo później zaczął zadawać się z niewłaściwymi ludźmi, poznał narkotyki. Od takiego środowiska blisko było do rozbojów i całkowitego upadku. Zaczęło to jednak Vedze doskwierać. Szukał rozwiązania swoich problemów i wsparcia.

– Zacząłem od muzyki satanistycznej w podstawówce. Potem były przygody z narkotykami, zostałem skazany za rozbój, strasznie dużo piłem i generalnie długo błądziłem. Bardzo długo byłem sfrustrowany, bo czułem, że nie jestem w swoim życiu przyczyną, tylko skutkiem – ujawnia reżyser.

Po wizytach u jasnowidzów i wróżek trafił do Kościoła. Zaczął pracować nad sobą i w końcu poszedł do spowiedzi. To wydarzenie Vega zapamięta do końca życia – był to moment zwrotu. Dzięki oddaniu się wierze zerwał z nałogami i już od 10 lat nie ma z nimi styczności. Zamiast tego codziennie oddaje się modlitwie. W abstynencji i umacnianiu w wierze wspiera go jego żona, która także jest bardzo wierząca.

– W końcu trafiłem do Kościoła. Co nie znaczy, że z dnia na dzień stałem się dobrym człowiekiem. Nadal błądziłem, upadałem, ale miałem coraz większe poczucie, że wiem, dokąd zmierzam. Nigdy nie sądziłem, że dojrzeję do tego, że pójdę do spowiedzi. Ale poszedłem. I zmieniłem swoje życie. Wyszedłem z alkoholizmu po 15 latach picia i końcowym stadium, w którym piłem od szóstej rano do drugiej w nocy po dwa litry whisky na dobę. Nie piję, nie palę papierosów i nie biorę narkotyków od 10 lat – mówi Vega.

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również