UDOSTĘPNIJ

Po konsultacjach z kilkoma osobami z naszej redakcji, które były dziś na Marszu Niepodległości postanowiliśmy wycofać się z opublikowanej na Facebooku tezy, że za awanturą stoją skrajnie lewicowe i prawicowe bojówki. Widzieliśmy na własne oczy ludzi w strojach „Śmierć Wrogom Ojczyzny” czy noszących emblematy antyfaszystowskie, którzy rozpoczęli burdę, aczkolwiek nie mamy dowodów, czy przypadkiem nie byli to przebierańcy i prowokatorzy.

Na moście Poniatowskiego chuliganeria starła się z czołem Marszu. Napastnicy zaczęli ciskać w tłum przedmiotami i szarpać za transparenty. Straż próbowała ich powstrzymać, a postronni ludzie zaczęli uciekać informując zebranych dalej gapiów, że „lewacy biją się z kibolami” na czole pochodu. Grupki napastników w arafatkach i czarnych strojach co i raz podbiegały do pochodu atakując maszerujących kamieniami i podbiegając do transparentów. W końcu rozbiegły się poza Mostem Poniatowskiego, a w kierunku Ronda Waszyngtona ruszyło zbiorowisko zadymiarzy, którzy urwali się z Marszu i ewidentnie nie byli nim zainteresowani.

Poniżej jedna z fotografii ze starcia Straży Marszu Niepodległości z zadymiarzami.

straż

Z drugiej strony, TVP Info zaobserwowało jak Straż Marszu przepuszcza z powrotem do tłumu chuliganów powracających ze starć. LINK

Kiedy Marsz zbliżał się do Ronda Waszyngtona, zebrały się tam kordony policji. Ruszyła w kierunku nich banda chuliganów i zaczęła ciskać racami i petardami. Niebawem w ruch poszła jeszcze kostka brukowa, noże, kołpaki, rurki PCV, butelki i deski. Niestety chuligani mieli rozregulowane celowniki i wiele z tych przedmiotów leciało w stronę gapiów. Policja odpowiedziała armatkami wodnymi, bronią gładkolufową i gazem. Niestety, policjanci trafili kilkadziesiąt osób ze Straży Marszu i kilka postronnych osób. Na Rondzie zebrało się około tysiąca gapiów, którzy filmowali i fotografowali walkę chuliganów z policją.

Kilku zadymiarzy próbowało się ukryć w tłumie gapiów, skąd ciskali butelkami w policję. Funkcjonariusze sprawnie wyłapywali chuliganów, którzy próbowali chować się w Parku Skaryszewskim. Na środku Ronda doszło jednak do przykrego incydentu. Kilkanaście osób oskarżyło policjanta o pobicie postronnej osoby, która miała całą twarz we krwi. Mężczyzna stojący w tłumie zarzekał się, że ma materiał video, który niebawem umieści w sieci. Warto śledzić tę sprawę.

Jednocześnie uczestnicy Marszu kontynuowali pochód idąc obok zadymy. Chuligani nie reagowali już na apele Straży i w ferworze walki kontynuowali dewastację miasta. Zniszczono przystanki, rowery miejskie, chodniki oraz barierki.

Szef Straży Marszu Niepodległości Adam Małecki otwarcie potępił zadymiarzy. 


Tymczasem w TVP Info policyjny negocjator Dariusz Loranty za awanturę oprócz chuliganów oskarżył m.in policję.

? Za zamieszki odpowiadają osoby, które celowo i świadomie przeszkadzały w organizacji marszu. Wyraźnie było widać, że wbiegali w marsz, wbijali się na siłę w tłum. To nie byli uczestnicy ani organizatorzy ? powiedział w TVP INFO Dariusz Loranty, negocjator policyjny.

? Od czterech lat mamy dowody, które jasno pokazują, że sztabowcy nie potrafią przewidzieć możliwych zagrożeń. Należy zadać sobie pytanie, czy ktoś wcześniej tego nie przewidział, czy nie ma wywiadowców policyjnych, czy nie ma monitoringu miejskiego, który pokazywał gromadzenie się chuliganerii? To nie byli przecież uczestnicy marszu

? Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, że przytrzymuje się podchód marszu. To zawsze wywołuje bardzo niebezpieczne nastroje w tak dużej grupie ludzi. Napięcie jest tym silniejsze, gdy ? tak jak to miało miejsce na moście ? zablokowane są boki

marsz niepodległości

fot. Facebook/Marsz Niepodległości

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również