UDOSTĘPNIJ

Ta Legenda narodowego oporu, dla przyszłych pokoleń bojowników walczących o przyszłość Ukrainy, na zawsze stała się przykładem walki narodowych bohaterów, którzy wyzbyli się prawa do odwrotu i walczyli do ostatniej kropli krwi.

Ukraińska rebelia stała się tak groźna, że nigdy nie straciła na sile i pozostała na zawsze w świadomości antyukraińskich sił. To również dlatego Ukraińska Armia Powstańcza(1940) do dzisiaj wzbudza strach i przerażenie wśród wrogów narodu ukraińskiego.
Niewielu domyślać się może, że UPA powstała w 1940r. była już drugą powstałą formacją tego typu. Duch walki, wiara we własny naród oraz miłość do swojej ojczyzny, to cechy, którymi odznaczali się Upowcy, i które zostały przejęte od ich poprzedników- wojowników UPA, II pochodu zimowego.

Rok 1921, rozbrojeni żołnierze ukraińskiej armii, zdradzeni oraz opuszczeni przez swoich polskich sojuszników, jak i również polityków, zakończyli swój los w obozach internowania.
Ziemia ukraińskia została zalana krwią powstańców i chłopów, którzy pozostali bez wsparcia rządu i wojska, rozpoczynając walkę z z najeźdźami, za pomocą własnych sił. Bolszewicki reżim stworzył zapola, wyciskając z Ukraińców zboże do paszy, przez co samo zostawali bez pożywienia. Nie ma nadziei na szcześliwą przyszłość Ukrainy, choćby najmniejszej. Jednakże duchowa elita ukraińskiego narodu, ale nie ta, która w swoim oportunistycznym obłędzie oczekiwała jedynie kompromisu z wrogiem, ale ta, która ponad 3 lata bezlitośnie,przelewała krew swojego wroga, nie mając zamiaru się poddać.

Wydaje się, że wojna jest skończona a Ukraina poniosła porażkę, lecz ukraińcsy bojownicy nie mają zamiaru złożyć broni. Przykładem tego jest stworzenie w 1921r. Ukraińskiej Powstańczej Armii, co zapoczątkowało rozpoczęcie drugiego pochodu zimowego. Pochodu, który z góry był określany jako wyprawa śmierci i klęski.
Zniszczona i splądrowana Ukrainia nie zapewniała żadnych zysków, które mogłyby zmobilizować Ukraińców do uczestniczenia w kampanii. Wszyscy żołnierze Czynnej Armii, zostali zwolnieni ze składania przysiegi przed I pochodem zimowym, przez dowódcę armii- Mychajiła Omelianowicza-Pawlenko. Tęsknota za rodziną, również nie wpłyneła na decyzję o ponownym podjeciu walki, ponieważ większość żolnierzy straciło krewnych w wirze wojen i rewolucji. Do podjęcia walki wezwała ich świadomość długu wobec przyszłych pokoleń, uświadamiając sobie, że ich sprawa niedługo będzie przegrana. Jedyną nadzieją na przyszłośc tego narodu, były narodziny narodowych legend, legend które uczą odporności. By nowe pokolenia Ukraińców pamiętały o swojej misji, żołnierze I UPA koniecznie musieli umrzeć bohatersko.

W październiku 1920r. Polacy naruszyli warunki polsko-ukraińskiej konwencji wojskowej z dnia 24 kwietnia 1920r. i zawarli rozejm z bolszewikami. Ukraińska Armia, ponad miesiąc kontynuowała wojnę z Rosją Radziecką, ale pod naciskiem wroga, została zmuszona do wycofania się na okupowane tereny Polski i tam do złożenia broni. 18 marca 1921r między Polską, RFSRR i USRR doszło do podpisania traktatu ryskiego.

Planowany rajd ukraińskich żołnierzy do USRR został przygotowany do połowy 1921r. Dowództwo Armii Powstańczej UNR opracował pan, który miał na celu udzielenia pomocy wojskowej partyzantce na Ukrainie. Oddziały rebeliantów miały zapobiec eksportowi żywności z Ukrainy do Rosji, a tym samym uratować ludzi od głodu. Strategicznym celem operacji, było rozgrzanie ukraińskiego buntu, i obalenie bolszewickiego reżimu.
Okazało się jednak, że wywiad bolszewicki posiada agentów w Sztabie Partyzancko-Powstańczym oraz Centralnym Ukraińskim Komitecie Powstańczym, przez co starali się podjać jakieś kroki, w tym wypadku rozbić ukraińskie siły od środka. Emisariusze odwiedzali obozu internowania, namawiając żołnierzy URL do powrotu na Ukrainę, zapewnaniając przy tym amnestię. Jednakże trudne warunki do życia okazały się bardziej znośne niż utrata honoru, ponieważ mało który żołnierz zdecydował się na powrót.

W końcu października 1921r. atak został zaplanowany w trzech obszarach, w których to zostały utworzone ukraińskie grupy liczące razem około 1500 żołnierzy, źle ubranych i słabo uzbrojonych.
besarabska (d-ca gen. Andrij Hułyj-Hułenko),
podolska (d-ca ppłk M. Palij, a po jego zranieniu ppłk S. Czornyj)
wołyńska (d-ca Jurij Tiutiunnyk)
Wszystkie trzy grupy przekroczyły granicę radziecką w różnych miejscach. Pierwsze informacje o przekroczeniu granicy przez ukrańskie dowództwo prawobrzeżnej grupy, Armia Czerwona otrzymała z Kijowa w południe, 28 października. Jednak wśród mieszkańców roznisły się plotki o nalocie ukraińskich sił, co dało początek masowemu anty-bolszewickiemu powstaniu.
W tym samym czasie, na ukraińskiej ziemi zdobytej przez bolszewików, grupy lokalnych rebeliantów miały rozpoczać bunt. Grupa hetmana Orlika miała zniszczyć linię kolejową na północnym prawobrzeżu, blokując czerwonym możliwość wycofania się na północ. Powstańcy hetmana Lewczenki, planowali przeprowadzić to samo na północy lewobrzeża, wysadzając w powietrze most kolejowy w Krzemieńczukach. Następnie zająć Połtawę i zrobić nalot na Charków.

Grupa hetmana Brwi ze stepów Ukrainy, miała zniszczyć ścieżki komunikacyjne między Ukrainą a Donem, zająć Dniepropetrowsk i wysadzić mosty nad Dnieprem. Każda komenda kończyła się frazą:’Wszystkich spawdzić, a komunistów rozstrzelać’.
Grupa besarbaska jako pierwsza przeszła do ofensywy pod dowództwem słynnego wodza powstańców Andrija Hułyjko-Hułenko. 342 żołnierzy z trzema oddziałami, przekroczyli Dniestr i w szybkim tempie udali się w kierunku Odessy. Głównym celem grupy, było upozorowanie ‚głownego ataku’, aby odciągnąć bolszewików od faktycznego ataku grupy wołyńskiej.
Wykonali swoje zadanie-znaczęce siły bolszewików, zostały wciągnięte do walki z beserbakami. Jednakże powstańcy zostali doszczętnie rozbici. Kiludziesięciu po ciężkiej walce, udało się przepłynąć Dniestr, ale los większości nie jest znany do dzisiaj.
Jako druga wyruszyła grupa podolska, pod dowództwem innego słynnego powstańca- Michaiła Palija-Sydoriańskiego, byłego podpułkownika 4 Kijowskiej Dywizji Piechoty.
Wyruszyli w równie szybkim tempie jak grupa baserbaków, rozpoczynając jeździecki atak, rozgromili kilka jednostek czerwonej kawalerii. Po ciężko stoczonej walce, wszystkich 300 Podolan udało się wesperzeć grupę wołyńską.
Ogólnie rzecz biorąc, wołyńska grupa na czele z kawalerią Żelaznego Krzyża I kampanii zimowej, generała Jurka Tiutiunnuka, przystąpiła do raju na początku listopada.
W jej szeregach byli przyszli założyciele UVO- Roman Suszko, Dmitrij Herczanywski oraz Jurko Otmarsztejn.
Po trzech dniach grupa zajęła Korosteń, ale pod większą presją, kawaleria Kotowskiego była zmuszona do wycofania się na Zachód. 17 listopada 1921r. w pobliżu miasta Bazar, grupa była rozbita i znaczna część była otoczona.
359 żołnierzy z Wołynia- I UPA znalazło się w bolszewickiej newoli. Wszyskim zaproponowano aby przeszli do Armii Czerwonej, co oznaczało, że mają nie tylko szansę by ocalić swoje życie, ale uzyskać również wystarczająco ‚ciepłe’ miejsce w urządzaniu radzieckiej Ukrainy. Ich wbór był tylko jeden, wybrali śmierć, i to właśnie Ci narodzili legendę. Bohaterowie Bazaru, wszyscy co do jednego odrzucili bolszewicką ofertę, ginąc śpiewawszy ukraiński hymn.

W taki sposób stali się przykładem dla nowych pokoleń bojowników. Walka wyzwoleńcza, która zakończyła się ogłoszeniem niepodległości Ukrainy, trwa do dzisiaj. Rządowe krzesła są zajmowane przez potomków tych samych oprawców, którzy zniszczyli Ukrainę w latach 1920 i 1940. Dzisiejsza niepodległość Ukrainy jest z natury antyukraińska, ponieważ kierowana jest i kształtowana na Ukrainę Sowiecką. Ukraińcom pierze się mózgi, ideami wolności narodowej oraz równości społecznej, które w rzeczywistości są zaprzeczeniem wolności i równości.
Warto pamiętać chwalebne czyny przodków, być może w niedalekiej przyszłości nadejszie czas by stworzyć III Ukraińską Powstańczą Armię, która zniszczy na dobre bolszewickie jarzmo.1606312_529261267210199_503741216656029716_o

Zobacz również