UDOSTĘPNIJ

Obserwując obecną sytuację polityczną na wschodzie, każdy z nas ma w sobie nutkę niepokoju. Czy jest to uzasadnione? Naturalnie, że tak. Niepokoi nas ogromny budzący się właśnie ?biały uralski niedźwiedź?. Duch towarzysza Stalina z głową Putina straszy zza grobu. Rosyjskie zapędy mocarstwowe są wszechobecne od zarania dziejów. Za czasów rządów Borysa Jelcyna miało się wrażenie, że nastąpiło rozprężenie w którym ?niedźwiedzia? udało się oswoić. Jednak polityka międzynarodowa to nie cyrk. Tresura nie działa. Kły niedźwiedzia tresowanego przez KGB są ostrzejsze. Putin twierdzi do dziś, że największą porażką nowoczesnego świata był upadek ZSRR. Czego innego można się spodziewać po tak mentalnie ukształtowanym polityku? Oczywiście jedynie ideologii Stalina wcielanej w życie doczesne.

Putin próbuje wmówić Rosjanom, iż jest niczym Amnesty International dla rosyjskich obywateli mieszkających na terenach innych krajów. Pod przykrywką ich obrony wchodzi na obcy teren i za pomocą wojska robi porządek. Upadł Krym, upadnie i Rzym ? Nie, nie. Europa Zachodnia już go nie interesuje. Jak na razie ma smaczek na dalsze części Ukrainy i Mołdawii oraz inne państwa byłego ZSRR. Państwa nadbałtyckie też mogą czuć się zagrożone. Plany budowy imperium pod przewodnictwem cara Putina są wielkie. Spojrzenie na ekspansję jest trochę inne. Towarzysz Władimir wymyślił sobie towarzystwo wzajemnej, bratniej adoracji skierowane na Azję i Europę pod flagą sierpa i młota. Szkoda że nie cepa, bo jak już wiemy CCCP ? cep, cepa, cepem poganiał ? a nawet chyba pogonił.

Oceniając wizerunkową część naszego bohatera Władimir kreuje się na maczo z dość taniego klub ze striptizem dla Pań. Wymachuje klatą i wydaje mu się, że jest tak boski jak Johny Bravo z popularnej kreskówki. Sami Rosjanie od lat przyzwyczajeni są do rządów ?twardej ręki? i niestety popierają go w dużej większości. Oni nie są przyzwyczajeni do wolności. Protesty skutecznie pacyfikuje, a rywali politycznych przez skorumpowane sądy wysyła na ciężkie prace w tzw. łagrach ? obozach pracy lub po prostu kończą swoją karierę w więzieniu. Władimir bardzo lubi rywalizację. Przekonaliśmy się o tym podczas zimowych igrzysk w Soczi. Kiedy impreza dobiegła końca, naszemu bohaterowi zaczęło brakować atrakcji. Postanowił, że stworzy igrzyska polityczne. Otwarcie miało miejsce na Krymie gdzie zamiast ognia olimpijskiego zawisła rosyjska flaga. Ulubiona dyscyplina Władimira to podchody, w które najbardziej lubi rywalizować z reprezentacją Stanów Zjednoczonych i resztą świata. Pytanie, kto wygra to starcie. Remis w tym spotkaniu jest niemożliwy, a my nie będziemy mogli śpiewać ?Polacy nic się nie stało? ? bo stanie się i to dużo. Głownie ma to dla nas znaczenie poprzez geopolityczne położenie Polski. Żółtą kartkę Rosja już dostała w postaci sankcji. Jak będzie dalej – pożyjemy, zobaczymy?

Zobacz również