UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / pudzian.pl

Mariusz Pudzianowski to jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców ostatnich lat. Sławę zyskał dzięki zawodom dla siłaczy, w których wielokrotnie zdobywał najwyższe miejsca i złote medale. Od kariery strongmana sprawnie przeszedł do MMA. Na tym polu także radzi sobie całkiem nieźle.

Popularny „Pudzian” ani myśli o tym, by chociaż na chwilę odsapnąć. Zaskakuje to, tym bardziej że Pudzianowski jest bardzo wszechstronny. Polacy poznali go nie tylko jako sportowca, ale również jako biznesmena czy muzyka. Jak sam przyznaje, wrażeń ciągle mu jest mało, dlatego obecnie startuje na ringach zawodów MMA.

– W tamtym sporcie poczułem smak bycia najlepszym i muszę przyznać, że się od niego uzależniłem. Chciałbym poczuć ten smak także w MMA, jednak zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Ale ja kocham wyzwania i samemu sobie chcę udowodnić, że i w tej dyscyplinie stać mnie na wiele – mówi Pudzianowski.

Twardość z charakteru

Jak przyznaje sportowiec, nie ma pojęcia, skąd u niego taki zapał do kolejnych startów w zawodach sportowych. Pudzianowski zdradza, że są dni, gdy nie chce mu się niczego, ale koniec końców także wówczas ćwiczy. Jak podkreśla, tylko podczas treningu czuje się dobrze.

– Nie mam pojęcia, skąd u mnie ten zapał. Chyba taki charakter, takim się trzeba urodzić. Oczywiście są dni, gdy rano wstaje i mam wszystkiego dosyć, ale ostatecznie i tak robię swoje. Muszę oddychać czy jeść, muszę też trenować. To po prostu kolejna z czynności obowiązkowych. Czuję się dobrze tylko, gdy trenuję, więc nie ma innego wyjścia – zaznacza były strongman.

Do śmierci, dosłownie”

Przy tak napiętym grafiku wydawałoby się, że Pudzianowski chociaż na starość sobie odpuści i przejdzie na zasłużoną emeryturę. Nic z tych rzeczy. Fani siłacza nie mogą uwierzyć w jego determinację. Pudzianowski przyznaje bowiem, że… nigdy nie przejdzie na emeryturę i do końca życia będzie tak aktywny, jak pozwoli mu na to zdrowie.

– Znam ludzi, którzy w wieku 83 lat nadal prowadzą swoje firmy i ja też taki będę. Chcę trenować do śmierci, dosłownie. Oczywiście w pewnym momencie skończy się trenowanie zawodowe, ale bez ruchu nie wyobrażam sobie życia – podkreśla siłacz.

źródło: se.pl

Oto najbogatsze i najbiedniejsze województwa! Przepaść między pierwszym miejscem a resztą PORAŻA


Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również