UDOSTĘPNIJ
fot. google maps / kremlin ru

Analityk CIA i członek prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Paul D. Miller, już kilka lat temu przewidział agresję Rosji na Ukrainę oraz kryzys imigracyjny. Teraz ostrzega o kolejnym ruchu Władimira Putina, który może doprowadzić do globalnego konfliktu pomiędzy NATO i Rosją. 

Były już analityk CIA i członek prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Paul D. Miller, w 2012 roku na łamach magazynu „Foregin Policy” przekonywał, że Rosja będzie kontynuowała agresywną politykę względem byłych krajów Związku Sowieckiego. Jak wówczas przewidywał, agresja na Gruzję będzie miała swoją kontynuację w pierwszej kolejności na Ukrainie. W efekcie tego część Ukrainy miała zostać anektowana przed Federację Rosyjską.

I tak rzeczywiście się stało. Rosja pod wodzą Władimira Putina bierze udział w wojnie na Ukrainie oraz zaanektowała Krym. Wszystko również wskazuje na to, że częścią Rosji będzie w przyszłości wschodnia część Ukrainy.

Miller przewidział również kryzys imigracyjny. W kontekście agresywnej polityki Władimira Putina, pisał, że wykorzysta on poważny zagraniczny kryzys, by wzmóc w społeczeństwach nacjonalistyczne ruchy opłacane i wspierane przez rosyjską władzę. Obydwie rzeczy w połączeniu miały sprawić, że Unia Europejska będzie regionem o wątpliwej stabilności. Tu również słowa Millera się sprawdziły, w Europie wybuchł kryzys imigracyjny, w wyniku którego nastroje nacjonalistyczne się wzmogły. Również środowiska nacjonalistyczne, w niektórych krajach są opłacane przez Rosję tj. ma to miejsce między innymi w przypadku Frontu Narodowego we Francji, który miał poważne problemy wizerunkowe po tym gdy na jaw wyszło, że ogromna część finansowania jakie uzyskuje, pochodzi z Rosji.

Za swoje przewidywania Miller był wówczas ostro krytykowany, oskarżano go o niepotrzebne wywoływanie niepokoju wśród europejskiego społeczeństwa i niesłuszne atakowanie Rosji. Jednak po tym jak jego przewidywania się spełniły, zaczęto go traktować bardziej poważnie i zwracać większą uwagę na to co pisze.

Teraz Miller ostrzega przed kolejnymi ruchami Federacji Rosyjskiej, które – według niego – doprowadzić mogą do globalnego konfliktu militarnego pomiędzy NATO i Rosją. Nowym celem Rosji mają być następnie kraje bałtyckie, w tym głównie Estonia i Łotwa gdzie mieszkają największe mniejszości rosyjskie.

Jak przekonuje Miller, zamysłem Putina ma być podważenie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, który mówi o tym, że w przypadku agresji na jedno z państw należących do NATO, pozostałe udzielą mu wszelkiej pomocy militarnej. Władimir Putin liczy na to, że kraje zachodnie nie będą ryzykować globalnej wojny w obronie mało znaczących krajów tj. wspomniane Estonia i Łotwa.

Jeśli tak by się właśnie stało to istnienie NATO straciłoby sens, ponieważ członkostwo w nim nie gwarantowałoby bezpieczeństwa dla mniejszych i mniej znaczących na arenie międzynarodowej państw. A bez NATO – jak przekonuje były analityk CIA – Putin ma praktycznie otwartą drogę do stopniowego anektowania kolejnych państw w celu odbudowania imperium sowieckiego, co prezydent Rosji postawił sobie za główny cel swoich rządów.

Jak pisze Miller, nie ma dobrego wyjścia, ponieważ nawet jeśli państwa zachodnie spełnią swoje sojusznicze zobowiązania i udzielą pomocy militarnej krajom bałtyckim to oznaczać to będzie otwartą wojnę na skalę globalną.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również