UDOSTĘPNIJ

Dzisiejszej nocy podczas posiedzenia Sejmu głos w sprawie kryzysu w górnictwie zabrał należący do Kongresu Nowej Prawicy poseł Przemysław Wipler. Z mojego punktu widzenia jest to najbardziej odpowiedni człowiek wśród wszystkich parlamentarzystów, by wypowiadać się na temat spraw związanych z konsekwencjami nierentowności polskich kopalni.

Poseł Wipler jest bowiem za liberalnym modelem państwa, który konsekwentnie przedstawia w sposób przystępny i stonowany (co nie zawsze udaje się choćby Januszowi Korwin – Mikkemu w jego płomiennych wypowiedziach). Istotny jest też fakt, iż jedyny obecnie poseł reprezentujący w Sejmie KNP pochodzi z rodziny górniczej, przez co jest politykiem, który zna specyfikę pracy górnika (którym nota bene był jego ojciec), a także życie rodziny którą utrzymuje osoba pracująca w śląskiej kopalni.

Od początku aktualnego kryzysu w górnictwie poseł Wipler zajmował stanowisko, w którym zaznaczał, że realnym problemem nie są pensje górników (relatywnie wysokie, lecz adekwatne do wykonywanej pracy), lecz ogromne nieprawidłowości przy realizowaniu rozmaitych konktraktów – w szczególności przy zakupie specjalistycznego sprzętu. Wipler także dzis poruszył tę kwestię, podając przykład jednej z nieprawidłowości, której naocznym świadkiem był ojciec posła. Dotyczyła ona zakupu sprzętu wartego pół miliona złotych, który jednak do kopalni nie dotarł, gdyż „w zamian” zainstalowany został stary sprzęt, a pięniądze przeznaczone na nowy „rozpłynęły się”.

Następną (a w mojej opinii kluczową) kwestią poruszoną przez posła reprezentującego KNP był destrukcyjny wpływ podpisanego w grudniu 2008 roku przez Donalda Tuska pakietu energetyczno – klimatycznego. Ów pakiet zawiera szereg regulacji, które w imię dbałości o środowisko zakazują korzystać w pełni z zasobów, które Polska posiada, co w znacznej mierze szkodzi także krajowej energetyce, ze względu na obciążenie polskiego węgla dodatkowymi opłatami. Trudno według mnie nazwać tego inaczej, niż grzywną nałożoną przez Unię za posiadane przez Polskę zasoby naturalne.

W swojej przepełnionej krytyką wypowiedzi Wipler zaznaczył także, iż gwoździem do trumny polskiego górnictwa jest wysokie opodatkowanie. Aktualnie w cenie każdej tony węgla znajduje się podatek w wysokości 95 złotych, co w ogromnym stopniu przyczynia się do spadku konkurencyjności polskiego węgla, a w konsekwencji – nierentowności kopalni.

Warto pamiętać, że przesadne opodatkowanie węgla najboleśniej uderza w osoby najuboższe. Każdy bowiem w dzisiejszych czasach potrzebuje (drożejącego „dzięki” podwyżkom cen węgla) prądu. Wielu Polaków (nierzadko ubogich) ogrzewa swoje domy i mieszkania za pomocą węgla, a każąc płacić podatek w wysokości niemal 100 złotych od każdej tony osobom, którym dochody nie wystarczają do końca miesiąca państwo zachowuje się wprost okrutnie. Czego jednak nie robi się w imię „sprawiedliwości społecznej”…

Aby zagłuszyć rozsądny głos posła Wiplera i innych osób proponujących rozwiązania racjonalne, dominujący dyskurs medialny oraz polityczny postara się teraz uniknąć eksponowania ich głosu lub podejmie kolejną próbę ośmieszenia, jak również zdyskredytowania tych postaci. Tej strategii nie będę nawet objaśniał, bowiem chyba nikt już nie wierzy w obiektywizm mediów głównego nurtu.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRobert Winnicki ujeżdżał i pomalował zabytkowy posąg. Jest oficjalny protest
Następny artykułPołowa tegorocznych maturzystów nie zdała próbnej matury
Daniel Górny

Absolwent socjologii na UAM w Poznaniu, od wielu lat konserwatywny liberał. Interesuje się kwestiami związanymi z mediami, socjologią gospodarki oraz szeroko pojętą zmianą społeczną.

Zobacz również