UDOSTĘPNIJ

Choć od feralnego 11 września 2001 roku minęło już niemal 16 lat, sprawa wciąż jest w toku. Ostatnie przełomowe informacje, które wyszły na jaw dzięki zamieszaniu wokół Kataru i krajów arabskich sprawiły, że Amerykanie masowo pozywają jedno państwo. W ich przekonaniu to ono ma krew na rękach w związku z zamachem.

Najnowsze doniesienia z Bliskiego Wschodu doprowadziły do tego, że Amerykanie masowo pozywają Zjednoczone Emiraty Arabskie. Konflikt, jaki narósł między Katarem a Arabią Saudyjską, ZEA, Bahrajnem i Egiptem doprowadził do ujawnienia wielu niewygodnych informacji. Jak się okazuje, uczestnictwo ZEA w 9/11 było większe, niż dotąd sądzono.

Katar ujawnił, że Emiraty miały czynnie wspierać dążenia zamachowców, którzy feralnego dnia zniszczyli wieże WTC. 2 osoby z 19 porywaczy zamieszanych w 9/11 pochodziło z ZEA. Ponadto masa pieniędzy miała trafić z ZEA do kieszeni zamachowców. Teraz, dzięki wprowadzonej w 2016 roku ustawie o „Sprawiedliwości przeciwko sponsorom aktów terrorystycznych”, ZEA będzie masowo pociągane do odpowiedzialności. Co ciekawe, przeciw jej wprowadzeniu najgłośniej protestowały… Emiraty. To także brane jest za dowód na ich winę.

Jak mówi Kristen Breitweiser, która reprezentuje rodziny ofiar 9/11, ich prawnicy z pewnością przyjrzą się udziałowi Zjednoczonych Emiratów w organizacji zamachu na WTC. Już pisane są pozwy, które zaciągnąć władze Emiratów przed sąd. Breitweiser i inni, którzy stracili w ataku terrorystycznym bliskich, są przekonani, że ZEA ma krew na rękach.

Sprawa Zjednoczonych Emiratów Arabskich potrzebuje trochę więcej uwagi, a nasi prawnicy muszą się nią zająć. Po prostu chcę to powiedzieć – dla mnie, ich dłonie nie są czyste i jestem przekonana, że ich rola w atakach z 11 września powinna być powodem dalszego dochodzenia – mówi Breitweiser.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również