UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/tvrepublika

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, Hans Gielen, niemiecki przedsiębiorca działający na Pomorzu, o którym głośno zrobiło się za sprawą jego kontrowersyjnego wyznania, teraz ma grozić swoim polskim pracownikom. Niemiec chce, by nie składali obciążających go zeznań.

O Hansie Gielenie zrobiło się głośno w marcu bieżącego roku, gdy do mediów wyciekło nagranie, na którym niemiecki przedsiębiorca wyznaje, że tak nienawidzi Polaków, iż byłby w stanie ich wszystkich zabić.

 – Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu. Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Tak, jestem, jestem hitlerowcem ale to wina tego kraju, że taki jestem – mówił Gielen.

Z kolei jedna z byłych pracownic niemieckiego przedsiębiorcy ujawniła w rozmowie z TV Republika, że traktuje on Polaków jak „podgatunek” ludzi, którzy istnieją po to „aby służyć Niemcom”.

Jak się natomiast dowiedział portal niezalezna.pl, jedna z bliskich współpracowniczek Hansa Gielen wzywa po kolei polskich pracowników i groźbami zmusza ich do tego, by przed sądem nie składali obciążających niemieckiego przedsiębiorcę zeznań.

 – Właściciele w ostrym tonie zwrócili się do podwładnych i zagrozili, że jeżeli podczas zeznań nie przedstawią firmy w dobrym świetle, to zostanie ona natychmiast zamknięta i wszyscy stracą pracę – przekonuje portal niezalezna.pl.

Po ujawnieniu nagrania przez media, sprawą Gielena zajęła się polska prokuratura.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: tv republika / niezalezna.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSondaż: Większość Polaków nie chce religii na maturze
Następny artykułBiedroń zaskarży ustawę dekomunizacyjną do Trybunału Konstytucyjnego
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również