UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Papież Franciszek przyzwyczaił już nas do częstego zaskoczenia wypowiedziami i wywiadami jakich udziela. Przez ostatnią jego wypowiedź na temat religijnego terroryzmu najbardziej wściekła może poczuć się konserwatywna część Kościoła katolickiego i przeciwnicy przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu. 

W ostatnim orędziu wydanym przez Watykan, papież Franciszek przekonuje, że jedyną skuteczną bronią przeciwko terroryzmowi jest „miłość”.

 – Przeciwstawiając terrorowi miłość, pracujemy na rzecz pokoju – powiedział Franciszek, dodając, że aktualnie w tej kwestii ma miejsce „dehumanizacja” życia społecznego polegająca między innymi na coraz popularniejszej „nietolerancji”.

To jednak nie słowa o sposobach walki z terroryzmem islamskim czy zarzuty o brak tolerancji dla muzułmanów najbardziej wściekły przeciwników przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Jak zarzucają papieżowi przeciwnicy przyjmowania tzw. uchodźców, Franciszek w swoim orędziu wybielił właśnie islamski terroryzm, który sieje postrach niema w każdym kraju zachodniej Europy.

Chodzi o stwierdzenie, że nie ma czegoś takiego jak „islamski terroryzm” oraz posłużenie się przy tym religią chrześcijańską i żydowską.

 – Żadnego narodu nie można uznać za przestępców, a żadnej religii za terrorystyczną. Nie istnieje terroryzm chrześcijański ani żydowski czy islamski – czytamy w orędziu papieża Franciszka.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również