UDOSTĘPNIJ

Nikt rozsądny nie zaprzeczy, że odpowiednie otoczenie instytucjonalne i prawne to konieczny warunek prawidłowego funkcjonowania kapitalizmu. Niesprawny aparat państwa to jedna z największych przeszkód mogących stanąć na drodze rozwojowi gospodarczemu. Nie powinno się jednak przeciwstawiać sobie regulacji i wolnego rynku, gdyż to właśnie dobre prawo warunkuje pewność obrotu gospodarczego. Niestety, wydaje mi się że w młodym pokoleniu coraz silniej budzi się doktrynerskie spojrzenie na ekonomię, które w latach 90. zdążyło już sprowadzić na Polskę ogrom nieszczęść.

Po 25 latach od zmiany ustroju obserwujemy nawrót tego sposobu rozumowania, zgodnie z którym wszystkie problemy Polski miałyby zniknąć po sprywatyzowaniu i urynkowieniu całości gospodarki. To przeświadczenie jest wśród skrajnych liberałów równie silne, jak wiara ideowych komunistów w konieczność likwidacji własności prywatnej. Tymczasem oba skrajne podejścia, zarówno liberalne jak i socjalistyczne, to zwykłe doktrynerstwo nie mające oparcia w faktach.

Prawda jest taka, że nie było jeszcze w historii świata dużego państwa, które podążając którąkolwiek z tych dróg przeszłoby do światowej czołówki gospodarczej. Zarówno ?azjatyckie tygrysy? jak i powojenne Niemcy czy Stany Zjednoczone rosły w siłę także dzięki nierynkowym inwestycjom, nie zaś tylko poprzez liberalny fundamentalizm. We wszystkich tych państwach przede wszystkim rozumiano, że gospodarka jest sferą, która nie znosi ideologizacji ? ani socjalistycznej, ani liberalnej.

Oczywiście rozsądny gabinet prowadząc politykę gospodarczą zawsze będzie bronił wolnego rynku jako głównego regulatora stosunków gospodarczych. Poszanowanie racjonalizmu ekonomicznego jest fundamentalną wartością dla każdego kraju aspirującego do szybkiego rozwoju gospodarczego. Powinno się jednak rozumieć, że interwencja państwa w gospodarkę bywa konieczna, choćby dla obrony tak ważnej w gospodarce wolnorynkowej konkurencji. Należy również pamiętać o tym, iż suwerenne państwo musi zachować kontrolę nad strategicznymi obszarami gospodarki. Szczególnie dotyczy to takich krajów jak Polska, pozbawionych własnego przemysłu, bankowości i handlu oraz uzależnionych energetycznie od Moskwy.

Taką politykę prowadzono po II Wojnie Światowej w Niemczech, co zaowocowało słynnym ?niemieckim cudem gospodarczym?. Twórcy niemieckiego podejścia do ekonomii, tacy jak Wilhelm Röpke, Ludwig Erhard czy Alfred Müller-Armack, doskonale rozumieli że każda ideologizacja gospodarki jest najlepszą drogą do zapaści państwa. Podobnie jest dzisiaj, gdy Niemcy Angeli Merkel uchwalają budżet bez deficytu, udowadniając możliwość utrzymania wysokiego poziomu zabezpieczenia społecznego i prowadzenia racjonalnej polityki budżetowej.

Współcześnie wszelkie doktrynerstwo gospodarcze wykluczone jest również przez postępującą globalizację, wypaczającą klasyczne zasady wolnego rynku. W coraz większym stopniu gospodarka staje się polem walki politycznej między państwami, realizującymi narzędziami ekonomicznymi swoje interesy narodowe. Zakładanie, że dla racji stanu nie ma miejsca w myśleniu o gospodarce to ogromna naiwność, odbijająca się m. in. w wysokich cenach gazu kupowanego od Rosjan.

Tak jak napisałem na początku, złe regulacje państwowe tłamszą rozwój gospodarki narodowej, zaś dobre są jego gwarantem. Wykluczanie jako ?socjalizmu? wszystkiego, co nie jest zgodne z dogmatycznym libertarianizmem to wyjątkowo prymitywne oszustwo intelektualne. W czasach zglobalizowanej gospodarki potrzeba reagować na konkretne sytuacje według koncepcji pochodzących z różnych szkół ekonomicznych. Szczególnie, jeśli prezentuje się raczej prorynkową wrażliwość.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDług publiczny USA przekroczył barierę 18 000 000 000 000 dolarów
Następny artykułWielki Brat – jak daleko się posunie?
Sergiusz Muszyński
Radny Powiatu Piaseczyńskiego z listy PiS i jeden z liderów Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości. Student prawa na UKSW.