UDOSTĘPNIJ
fot. Facebook/Andrzej Duda

Andrzej Duda świętuje drugą rocznicę wyboru na prezydenta. Z tej okazji wygłosił orędzie, którego treść może nie przypaść do gustu Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Prezydent podsumował ostatnie dwa lata swoich rządów. We wzniosłym tonie wymieniał sukcesy takie, jak wprowadzenie 500+, obniżenie wieku emerytalnego, czy organizacja szczytu NATO.

Nikt w PiS nie kwestionowałby wymienionych osiągnięć. Kiedy jednak Duda skończył podsumowanie, przeszedł do drażliwego tematu referendum konstytucyjnego.

11 listopada 2018 roku Polacy mają zadecydować o kształcie ustawy zasadniczej. Z inicjatywą wyszedł sam prezydent, argumentując, iż zmiany w konstytucji są wymagane.

To najlepszy dzień na określenie niezbędnych kierunków zmian ustrojowych w naszym państwie te kierunki po raz pierwszy w historii nakreśli całe nasze społeczeństwo – mówi w orędziu prezydent.

Decyzja prezydenta zaskakuje, ponieważ, jak mówią jego przeciwnicy, jest rzadko spotykanym u Dudy przejawem niezależności. Nie pozostaje tajemnicą, że Jarosław Kaczyński jest przeciwny referendum, ponieważ prezydent ujawnił ostatnio, że głównym powodem dla którego chce je przeprowadzić jest… zwiększenie swojej władzy.

 Prezydent wybierany w wyborach powszechnych powinien mieć silniejszy mandat w sprawach dotyczących bezpieczeństwa i obrony państwa, jak i w sprawach polityki międzynarodowej – powiedział otwarcie Andrzej Duda, motywując tym swój pomysł zmian. Od razu uzasadnił także, dlaczego właściwie osoba na jego stanowisku powinna otrzymać większe uprawnienia.

– Gdy konstytucja była przyjmowana, nie byliśmy w NATO i w UE, nie dyskutowaliśmy m.in. na temat przyjęcia euro, jaki powinien być wpływ europejskiego prawa na polskie, czy prawo Traktatów ma mieć wyższość nad naszym, jaka ma być pozycja prezydenta i względem niego rządu, czy prezydent powinien być wybierany w wyborach powszechnych i mieć silny mandat, czy powinien być bardziej system kanclerski z głową państwa wybieraną przez Zgromadzenie Narodowe. Dzisiaj nie ma pełnej jasności w polskim ustroju i to są błędy – stwierdził stanowczo prezydent. Zapowiedział, że chce po prostu uniknąć „takich sytuacji jak spór kompetencyjny, który został rozpoczęty, gdy Donald Tusk był premierem i próbował odebrać kompetencje śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu”.

Wierzę w to głęboko, że wyrażonej w referendum opinii nikt podważać nie będzie – podkreślił znacząco Duda.

 

Orędzie

Opublikowany przez Andrzej Duda na 24 maja 2017

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również