UDOSTĘPNIJ

Wiele emocji może wzbudzać opinia, którą niedawno wygłosił główny strateg banku Morgan Stanley – Ruchir Sharma. Stwierdził, że to właśnie Polska, tuż po Rosji, Chinach, Brazylii czy Indiach może stać się ekonomiczną potęgą.

Jak pisze na łamach New York Times:

Spośród ponad 190 krajów analizowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, mniej niż 40 uznaje się za gospodarki bogate lub zaawansowane. Reszta to kraje wschodzące i wiele z nich pozostanie takimi na zawsze. Ostatnim dużym państwem, które awansowało do klasy rozwiniętych gospodarek była Korea Południowa, 20 lat temu. Kolejnym może być Polska.

Jak podkreśla Sharma, Polska od przeszło dwudziestu sześciu lat nie zanotowała żadnego roku bez wzrostu gospodarczego. Co więcej, polska gospodarka rośnie średnio o cztery proc. rocznie. Przez okres dwudziestu pięciu lat średni dochód na osobę wzrósł z ponad dwóch tysięcy dolarów do trzynastu tysięcy dolarów. Taki wzrost może wygenerować dochód na poziomie piętnastu tysięcy dolarów rocznie na osobę w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat.

Dobrą zmianą, w przypadku polskiej gospodarki, było wejście do Unii Europejskiej. Oprócz tego strateg widzi duży potencjał w Europie Wschodniej:

– Z blisko 40 mln obywateli i gospodarką wartą pół biliona dolarów Polska jest wystarczająco duża, by umieścić całą Europę Wschodnią na światowej mapie gospodarczej.

Zaznacza, że stosunkowo dynamicznie rośnie udział Polski w światowym eksporcie. Ważnym kryterium okazuje się tutaj tania waluta i niskie płace, co w przyszłości może stać się konkurencją dla azjatyckich dominant.

Mankamentem i zagrożeniem dla naszej gospodarki może być jedynie autokratyczne zarządzanie… władzy. Jak twierdzi Sharma:

Polski rząd ściągnął na siebie gniew Unii Europejskiej za majstrowaniu przy sądach, rozprawianie się z mediami czy odmowę przyjęcia uchodźców.

Jednak obecnie nie są widoczne efekty wprowadzonych zmian bowiem dług publiczny i deficyt pozostają nadal stabilne.

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również