UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

W ostatnich dniach Polska żyje tematem aborcji oraz Czarnym Protestem, który w samej Warszawie zebrał na ulicach ok. 24 tysiące osób. Wydarzenie skomentował także Witold Waszczykowski, za co dostał burę od Beaty Szydło.

Waszczykowski w lekceważących słowach wypowiedział się na temat Czarnego Protestu – A niech się bawią – mówił.

 – Te kobiety kpią. Wczorajszy protest był kpiną z bardzo ważnej kwestii. To są zagadnienia dotyczące etyki, moralności, światopoglądu, religii. Trzeba na ten temat rozmawiać poważnie, a nie przebierać się, robić happeningi, krzyczeć głupkowate hasła. To nie jest sposób rozmowy na temat życia i śmierci – mówił Waszczykowski oceniając protest jako „marginalny”.

Ta wypowiedź nie przypadła do gustu nie tylko przeciwnikom projektu ustawy antyaborcyjnej ale i szefowej Waszczykowskiego. Beata Szydło wezwała ministra do siebie i upomniała go, to jednak nie wszystko. Premier skrytykowała go także publicznie.

– Uważam, że każdy przejaw właśnie takiego zbyt wielkiego podburzania emocji jest niepotrzebny. Dlatego wezwałam ministra do siebie i powiedziałam, że nie będę aprobowała takiego komentowania tej sprawy. I liczę, że wszyscy ministrowie się do tego dostosują. Należy emocje studzić, a nie podgrzewać – wytłumaczyła.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również