UDOSTĘPNIJ
fot. maps.google.com, wikimedia commons/ Ja Fryta

Generał Wojciech Jaruzelski jest postacią w najlepszym razie kontrowersyjną. Są tacy, którzy widzą w nim bohatera, który uchronił Polskę przed interwencją wojsk radzieckich w latach 80. Większość jednak ocenia byłego I sekretarza KC PZPR jednoznacznie negatywnie.

Stąd nawet po jego śmierci (Jaruzelski zmarł w maju 2014 roku) nie ustają ataki na niego i jego rodzinę. Tym razem poszło o schedę po generale, którą odziedziczyła jego córka, Monika Jaruzelska.

Konkretnie Jaruzelskiej zarzuca się zagrabienie willi, którą formalnie odziedziczyła po ojcu. Prawicowi dziennikarze oraz politycy zwracają uwagę, że willa przed wojną została zakupiona przez zasłużoną później rodzinę Przedpełskich. Po II wojnie światowej z racji śmierci właścicieli i nieobecności spadkobierców nieruchomość została przejęta przez skarb państwa na mocy Dekretu Bieruta.

Wojciech Jaruzelski wprowadził się do willi przy ulicy Ikara 5 w 1973 roku, a 6 lat później wykupił ją na własność po bardzo niskiej cenie. Obecnie, zgodnie z wolą ojca, willę dziedziczy jego córka. Chociaż, jak twierdzi, postępowanie spadkowe wciąż się toczy, to nie zamierza ona ustąpić ze stanowiska, że się jej ten dom należy.

– Przedpełscy przegrali już kilka procesów w tej sprawie. Wykazały one, że nieruchomość im się nie należy – wyjaśnia Monika Jaruzelska. Nie jest jednak w stanie podać szczegółów, o jakie procesy chodzi i unika dalszych rozmów.

W sprawie odzyskania domu dla prawowitych spadkobierców głos zajął Jacek Ozdoba, radny PiS na warszawskim Mokotowie. Złożył on interpelację do władz dzielnicy oraz Warszawy, w której prosi o udostępnienie dokumentów, na podstawie których willa została przejęta. Oczekuje również sprawdzenia przez Wojskowe Biuro Historyczne i Instytut Pamięci Narodowej, czy nie posiadają w tej sprawie jakichś dokumentów dotyczących willi lub operacji SB przeciwko rodzinie Przedpełskich.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również