UDOSTĘPNIJ

Platforma Obywatelska zawiesiła protest i odblokowała mównicę sejmową, co jedni odebrali jako ważny ruch w stronę porozumienia, a inni jako kapitulację. Jednakże, teraz posłowie opozycji mają się czego bać, ponieważ minister Błaszczak zagroził nałożeniem kar. 

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak ogłosił, że wobec posłów i posłanek, którzy zdecydowali się na okupowanie sali plenarnej i mównicy sejmowej, mogą zostać nałożone kary regulaminowe w postaci sankcji finansowych, a nawet… więzienia.

I nie mówimy tutaj o pozbawieniu wolności na krótki okres. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, na które powołuje się Błaszczak, grozi im nawet do 10 lat więzienia.

– Również wymiar sprawiedliwości, myślę, że zajmie się posłami, którzy łamią prawo. Nie ulega żadnej wątpliwości, że uniemożliwianie marszałkowi wykonywania jego obowiązków jest przestępstwem przewidzianym w Kodeksie karnym, to art. 128 ust. 3, (przestępstwem) zagrożonym karą do 10 lat więzienia – mówił Błaszczak.

Błaszczak podkreśla, że plan opozycji się nie udał, bo Senat przyjął budżet, a teraz Platforma Obywatelska odpuściła okupowanie mównicy. Według ministra, opozycja tak naprawdę chciała zablokować program 500 plus, Mieszkanie plus oraz obniżenie wieku emerytalnego.

– Opozycja ma świadomość tego, że w uczciwych wyborach nie ma szans – dodał. \

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również