UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Javid44) - Pixabay (Michal Jarmoluk)

Wielu Polaków zastanawia się dziś otwarcie nad naprawdę absurdalnym pomysłem jednej z posłanek Prawa i Sprawiedliwości. Wprowadzenie go w życie sprawiłoby bowiem, że sklepowe paragony mogłyby wydłużyć się nawet o… kilka metrów. Według kobiety wpłynie to jednak pozytywnie na stan respektowania praw konsumenta w naszym kraju.

Iwona Arent w interpelacji wysłanej do Ministerstwa Zdrowia starała się przekonać polityków do tego, że klienci powinni mieć ułatwiony dostęp do zapoznania się ze składem produktów kupowanych na wagę. Twierdzi ona jednak, że pytania w tej sprawie kierowane do sprzedawców „nierzadko wywołują irytację ekspedientów, a także innych osób oczekujących w kolejce”.

Według Arent idealnym rozwiązaniem tego problemu byłoby  „drukowanie przy zapłacie za zakupy, na paragonie dodatkowym, składu produktu spożywczego kupowanego na wagę bez oryginalnego opakowania”. Pomysł ten nie uzyskał jednak bezpośredniej akceptacji Polskiej Izby Handlu.

Jak twierdzi PIH, małe sklepy nie dałyby rady z bieżącym dodrukowywaniem paragonów. Nie wiadomo także, kto zająłby się wprowadzaniem składów produktów do odpowiednich baz danych. Poza tym kilkumetrowe paragony prawdopodobnie nie zadowoliłby także samych konsumentów.

Jedzenie tych rzeczy jest NAJGROŹNIEJSZE!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również