UDOSTĘPNIJ

Nie milknie sprawa wpadki Bronisława Komorowskiego, który wszedł w butach na miejsce przeznaczone do siedzenia w japońskim parlamencie. Jednakże, aktywiści PO usprawiedliwiają prezydenta jak mogą. Poseł Adam Szejnfeld powiedział w TVN24, że wpadce winni są Japończycy. 

Japończycy byli zszokowani zachowaniem prezydenta Komorowskiego, który wszedł na miejsce przeznaczone do siedzenia, a potem wzywał szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisława Kozieja zwracając się do niego „Szogunie”.

Zwiedzanie japońskiego parlamentu rozgrzało sieć, a Polacy zaczęli kpić z prezydenta. Tymczasem, w programie „Kawa na ławę” Bogdana Rymanowskiego, poseł PO Adam Szejnfeld przekonywał, że wpadka prezydenta to wina Japończyków. Gospodarze mieli źle przygotować wizytę głowy polskiego państwa, a to oni odpowiadają za protokół wizyty.

W programie był też koalicyjny kolega Szejnfelda z PSL, Eugeniusz Kłopotek, który towarzyszył prezydentowi w podróży do Japonii, jako biznesmen. Pracuje bowiem w Instytucie Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Krakowie. Zakład słynie z hodowli gęsi, a Kłopotek pojechał do Japonii jako przedstawiciel hodowcy.

źródło: niezależna.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchody w całej Polsce
Następny artykułMoskwa broni pomnika „czterech śpiących”
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również