UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter

Robert Biedroń był jednym ze specjalnych gości na trwającym właśnie Przystanku Woodstock. Jego słowa zaskoczyły uczestników festiwalu.

Cokolwiek się dzieje w życiu publicznym, powinno nas interesować, ponieważ to życie publiczne, ta polityka wcześniej czy później zapuka do naszych drzwi – ostrzegał prezydent Słupska.

Ku zaskoczeniu zgromadzonych bezpośrednio uderzył on również w Jarosława Kaczyńskiego, który jego zdaniem sprawuje obecnie w Polsce realną władzę. Biedroń wezwał do buntu przeciwko niemu.

Musimy dbać o demokrację. Demokracja powinna być nasza, wspólna, wszystkich nas a nie tylko prezesa, który kieruje krajem i demokracją z tylnego rzędu – przekonywał Robert Biedroń.

Wielu komentatorów uważa, że tego rodzaju słowa to przymiarka do wyborów prezydenckich w 2020 roku, w których wystartuje i stanie do walki z Andrzejem Dudą.

Czy te dwa weta powinny nas uspokoić? Nie! Zdecydowanie nie! – grzmiał na Przystanku Woodstock Robert Biedroń.

źródło: wiadomosci.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również