UDOSTĘPNIJ

Takiej tragedii w Portugalii nie było już dawno. Od soboty w środkowej części kraju szaleją ogromne pożary, których od lat nikt już nie widział. Jak mówią władze kraju, cała Portugalia po prostu zamarła.

Dotąd nieznane są przyczyny wybuchu ogromnych pożarów, które od sobotniego popołudnia trawią środkową Portugalię. Pierwsze doniesienia o rozprzestrzeniającym się ogniu pojawiły się około 14:00 w sobotę. Od tego czasu nieokiełznany żywioł zdążył zabrać życie 57 osób. 59 kolejnych zostało rannych.

Portugalski sekretarz stanu do spraw administracji, Jorge Gomes, poinformował, że obecnie przy pożarach pracuje 600 strażaków. Już sześciu z nich zostało rannych na skutek walki z ogniem. Jak mówi Gomes, nie trzeba nawet podchodzić do ognia, by zginąć. Wiele z ofiar zginęło na skutek uduszenia gęstymi kłębami dymu, które nawiewają od strony ognia. Makabryczny jest także bilans ofiar, które zginęły żywcem spalone w samochodach. Aż 18 osób zamkniętych w swoich pojazdach czekała śmierć w płomieniach.

Ogień zaczął rozprzestrzeniać się w dystrykcie Leiria i sukcesywnie rozlewa się na okoliczne regiony. Obecnie pożary zajmują już ponad 130 km². Nie ma wątpliwości, że liczba ofiar jeszcze się zwiększy.

– Leiria to region bardzo narażony na pożary lasów, ale nie pamiętamy tragedii tego kalibru. Jestem całkowicie oszołomiony liczbą ofiar śmiertelnych – mówi Valdemar Alves burmistrz Pedrogao Grande, miasta, które znajduje się w rejonie zagrożenia ogniem.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również