UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Zatrzymany w 2012 roku Artur Ł., okrzyknięty przez media „polskim dżihadystą” dostanie od państwa ogromne zadośćuczynienie. Sąd uznał, że mężczyzna był niesłusznie przetrzymywany przez organy ścigania w areszcie przez 9 miesięcy. 

Artur Ł. był bezrobotnym i niezdolnym do pracy 22-latkiem. Jak stwierdzili również  sądowi biegli, miał problemy z adaptacją w społeczeństwie.

Dwudziestodwuletni mężczyzna został zatrzymany w 2012 roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która podejrzewała go o związki z muzułmańskimi organizacjami terrorystycznymi. Takie wnioski wysnuto na podstawie filmików, które Artur Ł. umieszczał w sieci, i w których wychwalał m.in. Osamę bin Ladena czy ataki terrorystyczne na USA w 2001 roku. Mężczyzna miał również doradzać innym internautom jak konstruować bomby.

Koniec końców – ze względu na niepoczytalność mężczyzny – prokuratura postanowiła umorzyć śledztwo. Zaraz po tym Artur Ł. zażądał 300 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz 5 tysięcy odszkodowania.

Sąd apelacyjny stwierdził, że areszt tymczasowy w przypadku 22-latka był „niewątpliwie niesłuszny” na co dowodem jest m.in. fakt umorzenia sprawy ze względu na niepoczytalność podejrzanego.

 – Niepoczytalny był od samego początku. Ta przesłanka była niewątpliwa. Dlatego nie powinien być pozbawiony wolności, oczywiście z perspektywy postanowienia kończącego postępowanie w sprawie. Trudno tutaj zarzucić cokolwiek organom ścigania, wymiarowi sprawiedliwości, że działały z naruszeniem przepisów prawa. Na tym polega właśnie ryzyko Skarbu Państwa, że organy ścigania, prokuratura, wymiar sprawiedliwości stosując tymczasowy areszt, ryzykują w pewnym zakresie, że jeżeli zaistnieją okoliczności skutkujące umorzeniem – Skarb Państwa ponosi za to pełną odpowiedzialność – mówił w uzasadnieniu sędzia.

Sąd zdecydował w związku z tym, że Artur Ł. uzyska zadośćuczynienie za 9 miesięcy spędzonych w areszcie, ale mniejsze niż żądał tj. 90 tysięcy złotych. Dodatkowo otrzyma zwrot za poniesione koszty podczas pobytu na oddziale psychiatrycznym aresztu (6 z 9 miesięcy) tj. 80 złotych za leki.

Adwokat Artura Ł. nie wyklucza złożenia kasacji od wyroku sądu apelacyjnego.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh, źródło: rzeczpospolita

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również