UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Jak informują media, polski rząd z Beatą Szydło na czele wraz z innymi krajami Grupy Wyszehradzkiej postawił na swoim w kwestii kryzysu imigracyjnego. Komisja Europejska oraz czołowi politycy UE tj. Angela Merkel i Jean-Claude Juncker dali za wygraną.

Jak donosi RMF24, Polska razem z innymi krajami Grupy Wyszehradzkiej postawiła na swoim i dzięki staraniom naszych dyplomatów nie będzie na nas nakładana żadna kara finansowa ani za nieprzyjęcie do tej pory ani jednego uchodźcy z ustalonych w ubiegłym roku 7 tysięcy, ani za odmowę ich przyjęcia.

Polscy dyplomaci we współpracy ze swoimi odpowiednikami z krajów Grupy Wyszehradzkiej przekonali unijnych polityków i Komisję Europejską, że takie działanie nie ma sensu. Komisja Europejska zgodziła się z twierdzeniem, że chcąc karać te kraje, które nie wywiązały się do tej pory z ustalonych kwot uchodźców, musiałaby ukarać wszystkie kraje należące do wspólnoty europejskiej. Nawet Niemcy, które najbardziej optują za przyjmowaniem uchodźców z Bliskiego Wschodu nie wywiązały się z ustaleń zawartych w ubiegłym roku.

Ponadto jak dowiedzieli się dziennikarze, na nieoficjalnym szczycie UE, który odbył się ostatnio w Bratysławie, kraje Grupy Wyszehradzkiej pokazały, że mają coraz większy wpływ na to co się dzieje w Unii Europejskiej.

Świadczyć o tym ma m.in. to, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry od początku kryzysu proponowały rozwiązanie polegające na skoncentrowaniu się na ochronie zewnętrznych granic wspólnoty europejskiej a nie na przyjmowaniu coraz większych liczb uchodźców. Teraz do takiego rozwiązania przychylają się najważniejsi politycy UE, w tym Angela Merkel oraz Jean-Cloude Juncker.

Poważnie rozważana jest w tym kontekście propozycja Grupy Wyszehradzkiej, która zakłada wprowadzenie w życie zasady „elastycznej solidarności”. Miała by ona polegać głównie na dopasowaniu zdolności przyjmowania uchodźców do rozwoju gospodarczego danego kraju.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: rmf24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również