UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/Adrian Grycuk

Bartosz Kownacki, wiceminister obrony, został ostatnio oskarżony przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung” o utrzymywanie kontaktów z prorosyjskimi działaczami. Polityk, próbując zdementować zarzuty.. pogrążył się jeszcze bardziej.

„FAZ” oskarżył Kownackiego o utrzymywanie bliskich relacji z działaczami prorosyjskimi. To oni mieli towarzyszyć mu podczas wyprawy do Rosji w 2012 roku.

Wiceminister obrony tłumaczył, że udał się za wschodnią granicę celem uczestniczenia w wyborach prezydenckich. Na miejscu miał zastępować prof. Ryszarda Bendera, marszałka seniora Senatu RP.

 – W wyborach w Rosji w roku 2012 uczestniczyłem jako obserwator zaproszony przez Sojusz Europejskich Ruchów Narodowych, organizację afiliowaną i finansowaną przez Parlament Europejski, jednocześnie zastępując w nim prof. Ryszarda Bendera, marszałka seniora Senatu RP i przewodniczącego Klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie. Na wyjazd uzyskałem również zgodę na użycie paszportu dyplomatycznego od ówczesnego Marszałka Sejmu, co jest jednoznaczne z tym, że nie jechałem tam jako osoba prywatna – czytamy w oświadczeniu Kownackiego.

Internauci podważyli autentyczność informacji podawanych przez wiceministra obrony. Bender nie sprawował wówczas funkcji marszałka seniora senatu. Mało tego, w wyborach z 2011 roku nie ubiegał się nawet o reelekcję.

Nie mógł być M.Seniorem Senatu wybranego w 2011 roku. Wyjazd miał miejsce w 2012 roku – zauważył na Twitterze jeden z internautów.

źródło: NaTemat

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również