UDOSTĘPNIJ
fot. twitter / wikimedia

Sprawa wypadku Beaty Szydło jeszcze długo nie zejdzie z pierwszych stron gazet i portali internetowych. Jak można się było tego spodziewać, rozmowa o kolizji przerodziła się w polityczną walkę.

Zdaniem posłów Prawa i Sprawiedliwości, opozycjoniści bezrefleksyjnie wykorzystują postać 21-letniego kierowcy seicento do swoich politycznych gierek. „Zwykły chłopak”, który dosłownie zderzył się z rządem miałby stać się symbolem walki z PiS>

– Mnie najbardziej panie redaktorze martwi to, że ta sprawa jest wykorzystywana instrumentalnie przez polityków opozycji. Instrumentalnie jest również wykorzystywana ta osoba, ten młody chłopak, 21-letni, który brał udział w tym wypadku… – mówił rzecznik rządu Rafał Bochenek.

– Mnie najbardziej jest szkoda tego młodego mężczyzny, czy młodego chłopaka, bo on też pewnie przeżywa to, co się stało. I jest, mam wrażenie, wykorzystywany przez posłów opozycji, którzy za 2, 3, 4 miesiące o nim zupełnie zapomną, zbiją sobie troszeczkę kapitału politycznego na nim, troszeczkę rozpoznawalności, a znając ich, znając posłów PO i Nowoczesnej, za kilka miesięcy o nim zupełnie zapomną – dodaje Krzysztof Łapiński.

Posłowie PiS są zgodni w tej kwestii. Nic więc dziwnego, że w podobnym tonie wypowiedział się Mariusz Błaszczak.

– Był pouczony, że przysługuje mu prawo do adwokata, był pouczony o odmowie składania zeznań, nie skorzystał z tych praw, a dziś jest próba wykorzystania tego politycznie przez tą wściekłą opozycję, przez opozycję totalną – wyjaśnił.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również