UDOSTĘPNIJ

Tuż po ostatniej demonstracji Komitetu Obrony Demokracji, policja w parze z prorządowymi mediami spierały się z opozycją i warszawskim ratuszem na temat liczebności „Błękitnego Marszu”. Jedni podawali, że uczestników było jedynie 45 tysięcy, drudzy, że było ich aż 240 tysięcy. Dziennikarze Gazeta.pl postanowili policzyć demonstrantów jednego po drugim i podać ostateczny, najdokładniejszy wynik. 

Jak informowaliśmy wcześniej, rozbieżności wokół liczebności uczestników marszu Komitetu Obrony Demokracji były ogromne. Według antyrządowej opozycji, przez marsz przewinęło się nawet 240 tysięcy osób, z kolei według Policji – na której szacunkach opierają się prorządowe media – było ich zaledwie 45 tysięcy. Spór był na tyle gorący, że sprawą postanowiła zająć się telewizja publiczna oraz sami internauci. Każdy podawał różne liczby.

Teraz do akcji wchodzą dziennikarze portalu gazeta.pl i Gazety Wyborczej, które nie mogą być raczej posądzane o przychylność obozowi władzy, więc tym bardziej wynik jaki uzyskali jest interesujący.

Grupa dziennikarzy posłużyła się tym samym nagraniem marszu, który służył do obliczeń innym. Zostało ono podzielone na 859 kadrów, które następnie wydrukowano i ułożono obok siebie. Dalej, każdy z liczących demonstrantów dziennikarzy miał przydzielone kilka plików kartek. Liczący, z ołówkami w rękach, przez wiele godzin liczyli głowa po głowie maszerujących alejami Ujazdowskimi manifestantów opozycyjnych.

Jak przekonują, uzyskany przez nich wynika posiada margines błędu na poziomie maksymalnie trzech tysięcy osób. Według ich obliczeń w marszu uczestniczyło 55 600 osób.

Liczba manifestujących zwiększyła się gdy dziennikarze posłużyli się inną metodą tj. podzielono maszerujących na kilka stref, dokładnie ich policzono, a resztę policzono szacunkowo. Tym sposobem dziennikarzom gazeta.pl wyszło, że w marszu KODu uczestniczyło 65 tysięcy demonstrantów.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: gazeta

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również