UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Do domu autora książki „Antoni Macierewicz i jego tajemnice” niespodziewanie wkroczyła Policja. Jak relacjonuje Tomasz Piątek, ma to związek z falą nacisków, jakie są na niego wywierane od czasu publikacji kontrowersyjnego wydawnictwa. 

O sytuacji poinformował na Twitterze kolega Piątka z redakcji, Paweł Wroński, pisząc, że „Tomek Piątek powiedział mi właśnie, że niedawno policja wkroczyła do mieszkania jego rodziny. Pokręcili się, a potem powiedzieli pomyłka”. Sam Piątek informacje tę potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską.

– Policjanci pojawili się ok. godz. 23 bez nakazu ani żadnego dokumentu, podali nazwisko nam nieznane i powiedzieli, że szukają złodziei samochodów. Być może był to przypadek, ale od kiedy opublikowałem książkę o Macierewiczu, takie dziwne sytuacje zaczęły narastać. Zacząłem dostawać listy, maile, które można interpretować jako pogróżki – powiedział autor książki o Macierewiczu.

Tomasz Piątek wypowiedział się też na temat nacisków, jakie były na niego wywierane. Według tego, co mówi, otrzymywał także pogróżki. Nakłaniano go nawet do napisania książki o ministrze obrony, która ukazywałaby kompromitujące sytuacje z życia osobistego Antoniego Macierewicza.

– Dwie osoby próbowały mnie nakłonić, żebym nie zajmował się powiązaniami szefa MON z mafią, ktoś chciał, żebym napisał o rzekomych kompromitujących sytuacjach związanych z życiem osobistym szefa MON, na które zresztą nie ma żadnych dowodów, więc mogła to być prowokacja. Biznesmen z Warszawy chciał w moim imieniu zaprowadzić „pokój między mną a rosyjskimi firmami” i ostrzegł mnie, że ‚powyżej d… nie podskoczę – relacjonuje pisarz.

źródło: wp.pl

11 teorii spiskowych, które naprawdę dają do myślenia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również