UDOSTĘPNIJ

W donieckim szpitalu zmarł w środę Kazimierz Wróbel, pierwszy i miejmy nadzieję ostatni polski obywatel, który został zabity na wojnie na Ukrainie. Polak nie brał udziału w działaniach bojowych, w bestialski sposób zamordował go pijany patrol separatystów. 

Jak dowiedział się portal kresy24.pl, do zdarzenia doszło kilka dni temu pod miastem. Pijany separatysta zaczepił Kazimierza Wróbla, a następnie wystrzelił mu w nogę prawie cały magazynek z kałasznikowa. Polak trafił do szpitala, gdzie lekarze udzielili mu pomocy i amputowali nogę. Niestety, mężczyzna mimo wszystko zmarł. Nie wiadomo, czy była to kwestia zakażenia czy śmierć nastąpiła na skutek pobicia.

Kazimierz Wróbel wraz z żoną od pewnego czasu mieszkał w Donbasie. Nie brał udziału w walkach po żadnej ze stron.

Pracownicy polskiego konsulatu od wtorku są w kontakcie z rodziną ofiary.

?Jeśli ta informacja się potwierdzi, powinna zmobilizować polskie władze do rozpoczęcia natychmiastowej ewakuacji przedstawicieli polskiej mniejszości z Donbasu. Tamtejsi Polacy znaleźli się w samym środku działań bojowych? ? mówił przedstawiciel Fundacji Wolność i Demokracja, która pomaga Polakom na Wschodzie zanim informację potwierdziło polskie MSZ. ?Tu się liczy każdy dzień. Naszym rodakom grozi śmierć ? jeśli nie w wyniku działań zbrojnych czy bandytyzmu, to po prostu z głodu. Tymczasem ich apele o pomoc od miesięcy pozostają bez odzewu ? alarmuje FWiD.

źródło: kresy24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również