UDOSTĘPNIJ

Ta akcja nie mogła obejść się bez interwencji policji. Do pewnego z mieszkań na warszawskim Grochowie wtargnęła bowiem grupa Polaków, by wymierzyć sprawiedliwość jednemu z Hindusów. Między napastnikami a przebywającymi w lokalu wywiązała się walka, którą przerwali dopiero funkcjonariusze. Okazuje się, że poszło o kobietę.

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek po 21:00. Wtedy to do drzwi mieszkania na Grochowie zapukał jeden z Polaków, który chciał wziąć odwet na Hindusie. Kiedy drzwi się otworzyły, gość wparował do domu razem z towarzyszącymi mu kolegami. Grupka Polaków urządziła w środku prawdziwą bitwę.

Napastnicy rzucili się nie tylko na poszukiwanego Hindusa, ale także jego dwóch kolegów tej samej narodowości. Co więcej, zaatakowany został także Polak, który wówczas przebywał w mieszkaniu razem z Hindusami. To właśnie ten mężczyzna wezwał na miejsce policję.

Sytuację uspokoiło dopiero pojawienie się mundurowych. Ci rozdzielili walczących ze sobą mężczyzn. Aresztowali też jednego z napastników. Jak się okazało, atak ten wcale nie był motywowany ksenofobicznie. Takie podłoże napaści ma wykluczać fakt, że zaatakowano także Polaka, który przebywał z Hindusami w mieszkaniu.

Lewicowe środowiska nie mogą uwierzyć w przyczynę ataku. Powodem, dla którego grupa Polaków zrobiła Hindusom „wjazd na chatę”, miało być bowiem nachalne zalecanie się młodej kobiecie, koleżance jednego z atakujących Polaków, a nie rasizm czy ksenofobia. Ten zdenerwowany zachowaniem Hindusa zebrał kolegów i sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również