UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Paulbr75) - Flickr (PIVISO)

Wiele osób, które po wakacyjnym odpoczynku wróciły do domów i wybrały się na zakupy, przeżyło prawdziwy szok. Ceny licznych produktów, przede wszystkim masła, wzrosły nawet dwukrotnie. Polacy zadają więc sobie pytanie, kto jest odpowiedzialny za tę szokującą podwyżkę.

Produkcja masła w Unii Europejskiej znacząco spadła. Spowodowało to bezpośrednio wzrost cen produktu we wszystkich krajach wspólnoty. Jako że niewiele osób się tego spodziewało, problem wywołał ogromną burzę w internecie, nakręcając spiralę oskarżeń wobec rządu PiS.

Prawdopodobnie partia rządząca nie ma z tym jednak nic wspólnego. W obecnej sytuacji politycznej prowokującej skrajne nastroje trudno jej się będzie jednak odciąć od wizerunku polityków podnoszących koszty życia. Złość polaków nie może zaskakiwać – najtańsze masło w jednym z supermarketów zdrożało z 4,39 zł do 5,79 zł, a cena produktów innych firm wzrosła nawet o około 3 zł.

Jednocześnie zaznaczyć trzeba, że posłowie PiS nie wykonują ogromnej pracy, aby wytłumaczyć obywatelom zaskakujące zmiany. Dziennikarze naTemat skontaktowali się w tej sprawie z dwoma przedstawicielami partii. Jeden poprosił, aby następnym razem zadzwonić do niego w poważniejszej sprawie, a drugi stwierdził otwarcie, że nie ma pojęcia, ile w sklepie kosztuje masło. Wzrost cen produktów, chociaż w niewielkiej mierze zależny od PiS, może się więc odbić na wynikach wyborczych sondaży.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również