UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

Michał Boni, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, który zajmował się pochówkiem ofiar tragedii smoleńskiej, wypowiedział się w sprawie uchybień, o których donoszą ekshumujący zwłoki eksperci. Jak stwierdził, państwo spisało się wówczas dobrze, ale liczba pomyłek przeraża i konieczne są przeprosiny wobec rodzin ofiar.

Polityk sam przyznaje, że choć starano dołożyć się wszelkiej staranności i wiele ciał identyfikowali najbliżsi, wszystko po tragedii działo się zbyt szybko. Doprowadziło to do tego, że pojawiły się kontrowersyjne pomyłki.

75 ciał zostało zidentyfikowanych przez rodziny, które tam poleciały. 21 zostało zidentyfikowanych przez analizę materiału genetycznego. Pomyłki przy tej presji, żeby ciała osób, które tam zginęły, szybko wróciły do domu, mogły się zdarzyć – mówi Boni.

Jak ocenia deputowany Platformy Obywatelskiej, „państwo zdało egzamin”, ale z drugiej strony szokuje skala pomyłek, która jest „o wiele większa, niż można sobie wyobrazić”. Boni nie ma wątpliwości, że do wielu z nich doprowadzili rosyjscy biegli i prokuratorzy, jednak także rządząca wówczas Platforma powinna powiedzieć „przepraszam”.

Państwo ogólnie zdało egzamin, co nie zmienia faktu, że jeżeli okazuje się, że w takiej skali zostały zrobione pomyłki z identyfikacją zwłok, to trzeba powiedzieć „przepraszam”. Zastanowić się, dlaczego tak się stało, jaka była rola prokuratorów, rosyjskich biegłych, którzy tego dokonywali. Skala tych pomyłek jest o wiele większa, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić i trzeba za to przeprosić – podkreślił polityk.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również