UDOSTĘPNIJ
źródło: womanonwaves.org

Women on Waves (Kobiety na Falach) to organizacja założona przez Holenderkę, Rebeccę Gomperts. Jak czytamy na polskiej stronie WoW to „organizacja, działająca na rzecz kobiecych praw człowieka, której celem jest zapobieganie niechcianym ciążom oraz ryzykownym zabiegom przerywania ciąży, jakie mają miejsce na świecie”.

Jak poinformowała założycielka organizacji, możliwe, że jednostka WoW zacumuje na stałe u wybrzeży Polski, jeśli prawo antyaborcyjne w naszym kraju zostanie zaostrzone. Jednak już teraz Gomperts i Europejski Trybunał Praw Człowieka potępili obowiązujące prawo dotyczące aborcji. Jak twierdzi Holenderka, przepisy dotyczące aborcji są w Polsce dużo ostrzejsze niż w innych krajach Starego Kontynentu.

 – Już teraz prawo Polek w tym zakresie jest dużo ostrzejsze niż w innych krajach europejskich (poza Irlandią i Maltą), więc trudno mi wyobrazić sobie dalsze zaostrzenie przepisów. Nawet obecne prawo zostało potępione przez Europejski Trybunał Praw Człowieka jako zbyt drakoński – mówi Gomperts.

Jak ocenia założycielka WoW, jeżeli w Polsce wprowadzony zostanie całkowity zakaz aborcji, w uprzywilejowanej sytuacją znajdą się bogatsze z kobiet, które będą mogły sobie pozwolić na aborcję za granicą. Zwiększy to „nierówności i niesprawiedliwość społeczną”. W Polsce rozwinąć się też ma podziemie aborcyjne.

Gomperts już zapowiedziała, że jeśli dojdzie do delegalizacji aborcji, jej organizacja zastanowi się nie tylko nad rejsem do naszego kraju, ale zacumowaniem u wybrzeży Polski na stałe. Liderka WoW oceniła ponadto, że demokracja w Rzeczpospolitej jest niszczona, a ustrój zmienia się na autorytarny.

 – Fundamenty demokracji są u was niszczone na każdym polu, a Polska zamienia się w państwo autorytarne. Jeśli ustawa antyaborcyjna zostanie zaostrzona, rozważymy nie tylko rejs do Polski, ale stałą obecność pływającej kliniki aborcyjnej u waszych wybrzeży – zapowiada Holenderka.

Women on Waves już raz odwiedziły Polskę. Było to w 2003 roku, kiedy jednostka organizacji przybiła do brzegu we Władysławowie. Załoga statku nie spotkała się wtedy z ciepłym przyjęciem tylko z przekleństwami i groźbami. W stronę kobiet rzucano pomidory i jajka, a LPR i Młodzież Wszechpolska zorganizowały protest.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: newsweek.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również