UDOSTĘPNIJ

W polskim powietrzu wyczuwalna jest chęć zmiany. Przez te osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej owa partia zasłużyła sobie z całą pewnością na miano wroga narodu. Nie sposób wymienić wszystkich “zasług” tego obozu politycznego, aby było, tak jak teraz jest. Platforma już się kończy, ale oni tak łatwo z władzy nie zrezygnują.

Wygrana Andrzeja Dudy dała wielu obywatelom naszego kraju wiatr w żagle i nadzieję na zmianę systemu władającego Polską. Nastroje przeciwne polityce platformy są coraz bardziej dostrzegalne. Nieocenioną rolę w tym wszystkim ma Internet, z którego korzystają w większości ludzie młodzi. Nie jest więc łatwo jakieś sile politycznej manipulować masami, ponieważ mimo tego, że telewizja jest jednym z najbardziej oddziałujących mediów, to właśnie Internet jest miejscem prowadzenia niezależnej debaty.

Ta kampania prezydencka pokazała jaka siła drzemie w Internecie. To czego na próżno było szukać w mediach głównego nurtu, ze kliknięciem myszki mogło się obejrzeć w sieci. Bronisław Komorowski chciał walczyć z osobami, które publikują jego kompromitujące filmiki, jednak jak wiemy archiwa i różnego rodzaju filmiki , czy obrazki raz wrzucone do sieci zostają tam na zawsze, a kiedy chce się usunąć jedną kopię na jej miejsce powstaje pięć następnych.

Minione wybory pokazały, że Platforma nie jest już taka trendy wśród młodego pokolenia. Trochę wody w rzece upłynęło od czasów świetności tej formacji partyjnej. Też wiele różnych sytuacji się wydarzyło w Polsce, które mogły nawet najbardziej zaślepionym lemingom otworzyć oczy. Od jakiegoś czasu dostrzegalny jest też w Platformie brak pomysłu na prowadzenie polityki. Nie wychodzi już tak znane nam wszystkim straszenie ludzi PiSem, czy środowiskami narodowymi, jako grupami dążącymi do dyktatury i powrotu faszyzmu. Szczegółem jest tylko to, że to, co oni nazywają faszyzmem jest nazizmem, który to nazizm został nam siłą zaimplementowany podczas drugiej wojny światowej.

Młodzi ludzie łatwo dostrzegają fałsz. Dlatego sądzę, że większość osób popierających działania Platformy Obywatelskiej nie jest dobrze doinformaowana. Korzysta z najbardziej popularnych mediów, które są przychylnie nastawione do rządzącego jeszcze Polską obozu partyjnego. Dostrzegalne jest jednak to, iż z tej konwencji nie da się już więcej wycisnąć. Trwają więc działania, które dążą do zagospodarowania tego elektoratu buntu, który najbardziej się objawił w tegorocznych wyborach prezydenckich.

Rządzący mają pełną świadomość tego, że nie są w stanie działać, tak, jak kiedyś działali. Ta formuła  się już wyczerpała. Trzeba więc zrobić manewr, aby celowo obrzydzić ludziom obecnych rządzących, aby wprowadzić skuteczny zamiennik dbający o zachowanie obecnego stanu rzeczy. Dlatego do życia została powołana partia Nowoczesna.pl.

Wielu obserwatorów polskiej sceny politycznej dostrzega fałsz i wysnuwa różnego rodzaju podejrzenia płynące z wieści o nowej- starej partii. Dlaczego starej? Ponieważ jądrem tej nowej siły są osoby będące w polskim życiu polityczno- społecznym już od lat.

Moim zdaniem nie było też przypadkiem to, że pan Andrzej Olechowski podczas rozmowy z dziennikarką Jolantą Pieńkowską powiedział o tym, że słynny projekt referendum “4x Tak” jest tylko testem, który miał sprawdzić nastroje wśród Polaków. W ostatnim czasie wyszły y z szafy osoby kreujące ten poskomunistyczny polski świat. W tej grupie jest wcześniej wspomniany przeze mnie Andrzej Olechowski, ale także i Piotr Tymochowicz oraz Władysław Frasyniuk.

Jeśli widzicie ich Państwo na ekranie swojego telewizora udzielających wywiadów w różnego rodzaju stacjach informacyjnych, to nie wróży to dobrze. Między innymi te osoby pojawiają się wtedy, kiedy trzeba ratować status quo w Polsce. Zastanawiające jest też to, iż wszyscy oni są negatywnie nastawieni do Platformy Obywatelskiej. To sprawia pewną dezorientacje w szeregach lemingów, którzy nie wiedzą, kogo słuchać.

Zauważenie i wykorzystanie tych antysystemowych nastrojów wśród w szczególności młodego pokolenia jest teraz szybko zagospodarowywane przez takiego pana Petru, który jak podaje portal Wikileaks był nieformalnym doradcą Donalda Tuska. Też sprawa z byłym premierem i szefem Platformy Tuskiem jest taka, że wolał on wybrać ciepłą posadkę z dala od tego polskiego bałaganu (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie). Zrobił, co miał zrobić i zostawił wszystko na pastwę losu, czy bardziej obcych mocarstw, które walczą w naszym kraju o wpływy.

Jedno jest pewne. Musimy mieć się na baczności, jako młodzi ludzie, ale także jako osoby wierzące głęboko, iż tylko likwidacja tego systemu może przynieść poprawę w Polsce. Jednak, jak tutaj pokrótce przedstawiłem są plany zagospodarowania tego rzędu dusz, które nie orientują się w tym wszystkim, aby w demokratycznych wyborach pod fadsadą antysystemowości opowiedzieli się za zachowaniem obecnego poskomunistycznego stanu rzeczy.

Tekst pierwotnie został opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMiller: Lewica się nie zjednoczy. To nie jest możliwe
Następny artykułOd 2008 r. rośnie liczba Polaków żyjących w skrajnej nędzy
Maciej Skotnicki

Z zamiłowania obserwator polskiej rzeczywistości społeczno- politycznej. Student kierunków humanistycznych na technicznej uczelni. Prezes stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej i publicysta tygodnika Polska Niepodległa.

Zobacz również