UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Piotr VaGla Waglowski, http://www.vagla.pl

Choć średnia krajowa wynosi w Polsce ok 4330 zł, przeciętny Kowalski nie dostaje nawet tyle. Dlatego taką wściekłość wywołują kolejne podwyżki, które fundują sobie zarabiający krocie politycy. Według doniesień szykuje się „dobra zmiana” w portfelach partyjnych prominentów. 52 tysiące złotych miesięcznie w portfelu Kurskiego? Pora się na to przyszykować, bo zmiana nadchodzi wielkimi krokami. I to wszystko z naszych kieszeni.  

Tym razem szczęście przytrafiło się władzom publicznej telewizji. Okazuje się bowiem, że ostatnim działaniem, jakiego podjęło się zlikwidowane kilka dni temu Ministerstwo Skarbu Państwa, było przewodzenie Walnemu Zgromadzeniu Telewizji Polskiej. Decyzje, jakie na nim zapadły, zapewne zszokują niejednego wyborcę.

Podczas zebrania ustalono zmiany w płacach zarządu telewizji publicznej. Szefowie TVP, a w tym i Jacek Kurski, wciąż będą otrzymywać wypłatę wyliczaną zgodnie z tzw. ustawą kominową. Zdecydowano się jednak wprowadzić w tym prawie pewne zmiany, na których najbardziej korzystnie wyjdzie właśnie Kurski.

Dotychczasowe obostrzenia pozwalały na to, by maksymalna pensja szefa TVP wynosiła 6-krotność średniej krajowej, czyli ok 26 tys. złotych. Nowe regulacje w ustawie znacznie podnoszą górny pułap. Od teraz maksymalne wynagrodzenie w zarządzie ma wynosić od 7 do 12 średnich krajowych.

Inaczej mówiąc, Jacek Kurski może liczyć na podwyżkę rzędu 100% – zamiast 26 tys. jego portfel będzie musiał pomieścić 52 tys. złotych. Teoretycznie ostatni głos w sprawie ma Rada Nadzorcza. Pewne jest jednak, że Kurskiego czeka finansowy prezent.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również