UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Prawo i Sprawiedliwość nie próżnuje. Partia Jarosława Kaczyńskiego na mocy przegłosowanego prawa postanowiła wydać kolejny miliard złotych. Zmiany w budżecie na ten rok niespełna dwa miesiące przed jego końcem pozwoliły na sprezentowanie potężnej dotacji i rozwścieczenie opozycji.

Opozycja wrze i nie może zrozumieć, dlaczego pieniędzy nie wydano na służbę zdrowia. W tym samym momencie z radości tańczy nie kto inny jak Jacek Kurski. Szef Telewizji Polskiej stał się bowiem jednym z dwóch beneficjentów potężnej dotacji, jaką mediom publicznym przekazało PiS. Miliard złotych trafi do TVP i Polskiego Radia. Nie wiadomo jednak, jak podzielone zostaną te pieniądze. Nieoficjalnie wiadomo, że lwia część trafić ma do TVP.

Opozycja wściekła do granic

Ustawa nowelizująca budżet, która przeszła dzięki 235 głosom za, wywołała potężną wściekłość u opozycji. Szczególnie rozjuszeni są posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy głośno protestowali przed przekazywaniem miliarda mediom publicznym. Proponowali, by pieniądze te wydać na służbę zdrowia, która kuleje coraz bardziej. Jak mówią, zamiast leczyć Polaków, PiS wolało wydać na swoją propagandę.

Polaków boli codzienne marnotrawstwo publicznych pieniędzy na TVP. Codziennie szczujecie Polaków na Polaków. My chcemy dać ten miliard złotych na służbę zdrowia. Codziennie mówicie, że jesteście wierzący. Jeśli zagłosujecie przeciwko naszej poprawce, będzie to oznaczało, że Boga w sercu nie macie – grzmiał z mównicy sejmowej Grzegorz Furgo z PO.

PiS tłumaczyło, że pieniądze na służbę zdrowia już zostały przekazane. Jak przypominała posłom opozycji posłanka Gabriela Masłowska z partii rządzącej, „w ciągu dziesięciu lat przeznaczymy na służbę zdrowia 500 mld zł”.

Widmo kolejnych machinacji

Burzliwa debata nie skończyła się nawet po przegłosowaniu kontrowersyjnej nowelizacji dotyczącej budżetu. Jak krzyczał z mównicy poseł Nowoczesnej, Mirosław Suchoń, „zamiast oszczędzać, prowadzona jest polityka rozpasania, skończymy jak Grecja”.

Żeby tego było mało, atmosferę podgrzał dodatkowo wicepremier Mateusz Morawiecki. Minister rozwoju i finansów zapowiedział, że wcale nie musi się skończyć na tylko jednej nowelizacji tegorocznego budżetu. Enigmatycznie przestrzegł przed kolejną zmianą w finansach.

źródło: gazeta.pl

Ta polska wieś ZACHWYCA ludzi na całym świecie!


Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również