UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Kiedy zapowiedziano, że Prawo i Sprawiedliwość obetnie emerytury byłym esbekom, zawrzało. Pomysł miał wielu zwolenników, jednak przeciwnicy przekonywali, że na byłych funkcjonariuszach SB się nie skończy.

Zwolennicy pomysłu wskazywali, że absurdalnym jest, aby osoby odpowiedzialne za brutalne zwalczanie antykomunistycznej opozycji dostawały od państwa bardzo wysokie świadczenia – często wyższe, niż opozycjoniści właśnie.

Przeciwnicy tego rozwiązania powoływali się na koncepcję praw nabytych oraz zasadę lex retro non agit (prawo nie działa wstecz – przyp. red.). Zapowiadano, że obcięcie emerytur funkcjonariuszom SB będzie jedynie wstępem do kolejnych cięć i nie wiadomo, na kim się skończą. Okazuje się, że mieli rację – przynajmniej częściowo.

Kolejny projekt ustawy jest już na stronie Kancelarii Premiera. Wstępnie ma objąć około 12 tysięcy osób, które były włączone w „organy totalitarnego państwa”. Jeśli projekt wejdzie w życie w obecnej formie, to dużą część emerytury straci część byłych żołnierzy, którzy służbę odbyli w czasach PRL.

– Przywileje emerytalne związane z pracą w aparacie bezpieczeństwa PRL nie zasługują na ochronę prawną przede wszystkim ze względu na powszechne poczucie naruszenia w tym zakresie zasady sprawiedliwości społecznej – czytamy w projekcie

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również