UDOSTĘPNIJ
fot. Pexels, caseyresearch

Miny przywódców, biorących udział w dzisiejszym spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej, musiały zrzednąć, kiedy ujawniono tę informację. Za brak solidarności z Unią Europejską odpowie nie tylko Polska ale i jej najbliżsi sąsiedzi.

Opierając się na pewnych, choć anonimowych źródłach, korespondenci agencji Reuters wyjawili plany Komisji Europejskiej. Już jutro ma ona podjąć pierwsze kroki zmierzające do ukarania Polski za nie dostosowywanie się do programu relokacji uchodźców.

Kara nie ominie też Węgier i Austrii, które razem z Polską, jako jedyne w UE, nie podjęły się relokacji ani jednej osoby. Ciemne chmury zbierają się również nad czeskim rządem. Jego szef, Bohuslav Sobotka od miesięcy nie może wypracować ze wspólnotą konsensusu w sprawie kryzysu migracyjnego.

Procedura, która ruszyć ma już jutro, zakończy się wyznaczeniem ostatecznego terminu, do którego zmuszeni będziemy przyjąć część uchodźców. Jak informuje Dominika Ćosić, korespondenta TVP, jeżeli nie podejmiemy się relokacji – Komisja Europejska skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Ponieważ informacja o planowanym wszczęciu procedury pojawiła się akurat dziś, podczas spotkania grupy Wyszehradzkiej, do sprawy zdążył już odnieść się Mariusz Błaszczak. Polski minister spraw wewnętrznych nie zgadza się z oceną Komisji Europejskiej.

Mamy świadomość, że KE przedstawia różne groźby w stosunku do nas, ale jesteśmy solidarni. Uważamy, że KE nie ma racji. Uważamy, że te zapowiedzi dotyczące ukarania państw z Grupy Wyszehradzkiej są bezpodstawne. Uważamy, że polityka bezpieczeństwa jest polityką krajową, nie europejską, a my stoimy stoimy na straży bezpieczeństwa naszych państw – oznajmił Błaszczak.

źródło: Natemat, gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również