UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Lech Wałęsa, były prezydent Polski, trafił dziś do szpitala z powodu problemów z krążeniem. Jego stan jest stabilny. Zdrowie nie pozwala mu jednak przez czas nieokreślony na uczestnictwo w życiu publicznym.

Szef pierwszej Solidarności nie będzie w stanie uczestniczyć w lipcowej kontrmiesięcznicy w Warszawie 10 lipca. Wcześniej zapowiedział swoją obecność pod wpływem sytuacji Władysława Frasyniuka, którego 10 czerwca zatrzymała Policja oraz, któremu postawiono zarzuty, m.in. naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza.

Wałęsa wypowiedział się już na temat stanu swojego zdrowia. Wyznał, że jeszcze w sobotę rano czuł się dobrze i, że świadom był puchnięcia jego nóg. Nie skojarzył on jednak tego faktu z problemami kardiologicznymi.

Na temat swojej zapowiedzianej obecności 10 lipca na Krakowskim Przedmieściu wypowiedział się dla Gazety Wyborczej.

– Proszę, żeby była to manifestacja pokojowa! Żeby sytuacja nie wyślizgnęła się spod kontroli i żeby nie przekształciła się w wojnę domową. Jest mi bardzo żal, przykro, chciałbym tam być 10 lipca, ale lekarze i rodzina przekonują mnie, że ze względu na stan zdrowia nie ma mowy. Nie jest to żaden przejaw tchórzostwa, jak pewnie chcieliby sądzić niektórzy – stwierdził.

Były związkowiec zapowiedział także chęć uczestnictwa w następnej kontrmiesięcznicy, 10 sierpnia. Hospitalizowany jest w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Miła obsługa, Gdański Uniwersytet Medyczny

Opublikowany przez Lech Wałęsa na 8 lipca 2017

źródło: wp.pl

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również